Tepsa skupi akcje na osłodę inwestorom

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 2011-07-28 00:00

Komórki po raz kolejny uratowały wyniki TP. Neostrada wciąż traci klientów. Druga połowa roku ma być lepsza.

800 mln zł ze sprzedaży Emitela pójdzie na buyback

Komórki po raz kolejny uratowały wyniki TP. Neostrada wciąż traci klientów. Druga połowa roku ma być lepsza.

Wszyscy się już chyba przyzwyczaili, że komórkowe ramię Grupy Telekomunikacji Polskiej ciągnie do góry wyniki operatora. Tak też było w II kwartale 2011 r., gdy wzrost przychodów operatora sieci Orange sprawił, że przychody grupy spadły "jedynie" o 4,9 proc. (do 3,79 mld zł). Gdyby jednak wyłączyć połączenia wewnątrz grupy, to przychody Orange spadły o 0,5 pkt proc., do 1,779 mld zł.

— Przychody Centertela były zgodne ze wzrostem rynku — mówi Maciej Witucki, prezes TP.

Orange pozyskał też klientów, choć spadła marża EBITDA operatora.

Internetowy lifting

Po II kwartale widać, że Grupa TP wciąż zmaga się z segmentem internetowym. Za wzrost liczby klientów internetu w skali grupy odpowiada Orange. Natomiast liczba abonentów flagowej neostrady spadła. I to pomimo rozwijanej współpracy z TVN i "n"-ką, zwiększenia oferowanych prędkości dostępu do internetu i poprawy systemu sprzedaży.

— Spodziewam się wzrostu przychodów z segmentu transmisji danych i komórkowego w drugim półroczu, które tradycyjnie jest lepsze dla telekomów niż pierwsza połowa roku — obiecuje Maciej Witucki.

Wzrost mają napędzać wysokie prędkości neostrady i telewizja. Co prawda, już teraz liczba klientów telewizji rośnie, ale stosunkowo niewielka część z nich to abonenci płatnych pakietów. Spadła też liczba klientów telewizji po kablu internetowym IPTV.

Buyback na osłodę

— Gdyby nie segment komórkowy, wyniki byłyby bardzo rozczarowujące. Spadek w komórkach jest niewielki i stanowi wsparcie dla słabych wyników w segmentach telefonii stacjonarnej i transmisji danych, w których spadek przychodów przyspiesza. Jedyna prawdziwie dobra informacja dziś to 800 mln zł, które operator chce przeznaczyć na buyback — mówi Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK.

TP zdecydowała przeznaczyć na skup własnych akcji większość pieniędzy, które wpłynęło do niej ze sprzedaży Emitela. Będzie to bonus dla akcjonariuszy, obok tradycyjnej polityki dywidendowej.

— Resztę z wpływów ze sprzedaży Emitela [TP dostała 1,7 mld zł — red.] przeznaczymy na organiczny rozwój — mówi Maciej Witucki.

Przed grupą spore wydatki. Operator ogłosił przetarg na przebudowę sieci telekomunikacyjnej realizowanej w ramach współpracy z T-Mobile. Mowa o budowie 10 tys. masztów, co pozwala bardzo orientacyjnie szacować wartość przetargu na 1 mld zł.

Maciej Witucki zaprzeczył, by jego firma była zainteresowana kupnem TVN w ramach trwającego obecnie procesu sprzedaży telewizyjnej grupy. Nie wypowiadał się już tak zdecydowanie o możliwości akwizycji platformy "n". Prezes Grupy zaprzeczył też, by władze TP w najbliższych miesiącach miały podjąć decyzję o sprzedaży Wirtualnej Polski. Pisaliśmy, że operator rozgląda się za doradcami przy tej transakcji. Analogicznie było w przypadku TP Emitel — proces wyboru doradców rozpoczął się na długo, zanim TP uzyskała korporacyjne zgody na sprzedaż tego aktywa.