Teraz głos należy do kooperantów ANHAM

Katarzyna Jaźwińska
01-06-2004, 00:00

Bumar nie zarobi na razie w Iraku, ale inne polskie firmy mogą pozyskać zamówienia za 27-30 mln USD.

Lepsze to niż nic.

ANHAM, konsorcjum, które wygrało kontrakt na dostawę uzbrojenia dla armii irackiej (wartość oferty to 259 mln USD), ma dostarczyć pierwszą partię towarów do 10 sierpnia. PHZ Bumar przegrał z nim rywalizację, ponieważ nie był w stanie wywiązać się z wymaganego harmonogramu dostaw i zaproponował zbyt wysoką cenę (425 mln USD). Janusz Zemke, wiceminister obrony, podkreśla jednak, że przegrana Bumaru nie zamyka innym polskim firmom drogi do Iraku.

Silniki honkerów

W branży mówi się, że w ramach oferty ANHAM warszawska firma handlowa NAT dostarczy do Iraku przyczepy i kuchenki. Podwykonawcami będą takie polskie spółki, jak Jelcz czy Autosan z Grupy Zasada.

Wartość zamówienia szacowana jest na 9-10 mln USD.

— Na razie nie zostały podpisane żadne umowy, więc nie możemy przesądzać, czy polskie firmy będą uczestniczyć w kontrakcie. Teoretycznie krajowi producenci mogą otrzymać zamówienia za 27- -30 mln USD, ale na razie nie mamy informacji, by zwycięskie konsorcjum podjęło już ostateczną decyzję — mówi Sławomir Kułakowski, prezes Polskiej Izby Producentów na Rzecz Obronności Kraju, której rolą było skojarzenie polskich dostawców z firmami z amerykańskiego konsorcjum.

Niemal na pewno na irackim kontrakcie zarobi jednak Andoria-Mot, producent silników samochodowych. ANHAM sprzeda bowiem Irakowi ukraińskie U-Łazy albo produkowane przez ARO rumuńskie Dragony.

— Zarówno do Rumunii jak i na Ukrainę Andoria-Mot dostarcza silniki. Nie można więc wykluczyć, że będziemy sprzedawać je w ramach kontraktu irackiego — mówi Leszek Targosz, rzecznik Andorii-Mot.

W poprzednim unieważnionym przetargu Andoria miała dostarczać samochody Honker. Wartość zamówienia szacowano na 50 mln USD. W sumie w ofercie Nour (zwycięzca poprzedniego przetargu, konsorcjum złożone z tych samych firm co obecnie ANHAM) polskie firmy miały szansę na zamówienia warte 76- -80 mln USD.

Jest o co walczyć

Przedstawiciele zbrojeniówki podkreślają jednak, że nie należy martwić się, że na współpracy z ANHAM nie zarobimy zbyt wiele. Czas przygotować się do kolejnych przetargów. Minister Zemke zapowiada, że Irak zamierza rozpisać wkrótce kolejne międzynarodowe przetargi o łącznej wartości 6 mld USD.

— Obecny kontrakt przewiduje dostawy lekkiego uzbrojenia żołnierzy. To nie więcej niż jedna piąta potrzebnego Irakowi sprzętu. Konieczne będą pewnie jeszcze dostawy ciężkich karabinów, wyrzutni, moździerzy, transporterów opancerzonych itp. — wylicza Sławomir Kułakowski.

Jego zdaniem, przynajmniej część z tych kontraktów mogą pozyskać polskie firmy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Teraz głos należy do kooperantów ANHAM