Rynek nieruchomości obudził się z uśpienia
Dolny i Górny Śląsk mają swoje pięć minut. Przybywa inwestycji logistycznych, rozwija się rynek biur i mieszkań. Jak długo potrwa hossa?
Specjaliści z firmy doradczej Metropolis Nieruchomości Komercyjne, podkreślają, że wzrost cen — do niedawna obserwowany w Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu — widać teraz zarówno w Katowicach, jak i w pozostałych miastach Śląska.
Nikogo już nie dziwią oczekiwania 1,5 tys. zł za 1 mkw. działki pod zabudowę biurowo-usługową czy 1 tys. zł za 1 mkw. terenu mieszkaniowego w centrum miasta.
Atuty aglomeracji
Aglomeracja górnośląska to największy zurbanizowany obszar w Europie Środkowej i Wschodniej. Tworzą go 24 średniej wielkości miasta oraz kilka mniejszych ośrodków. Liczy 2,7 miliona mieszkańców. Lokuje się na dziewiątym miejscu w Europie.
Niedawno 14 miast (mających prawa powiatu) utworzyło Górnośląski Związek Metropolitarny. Jest to wstęp do utworzenia metropolii, gdy parlament uchwali ustawę.
Region staje się zapleczem logistycznym. Światowe koncerny wybierają Śląsk na budowę głównych magazynów w Polsce. Przyciągające inwestorów atuty regionu to przede wszystkim doskonałe skomunikowanie aglomeracji górnośląskiej oraz gęsta sieć infrastruktury drogowej, kolejowej i technicznej, a ponadto bliskość do Czech i Słowacji.
Podaż nowoczesnej powierzchni logistycznej na Górnym Śląsku określa się na blisko 400 tys. mkw. Najbardziej cenione lokalizacje to tereny przy głównych trasach komunikacyjnych regionu: autostradzie A4, DK 86 (między Warszawą a centrum aglomeracji) oraz w pobliżu planowanego przebiegu autostrady A1. W okolicy Gliwic już w 2010 r. powstanie skrzyżowanie autostrad A4 i A1, co znacznie usprawni transport drogowy w kierunku południowych sąsiadów Polski.
Za mało biurowców
— Dotychczas rozwój regionu wynikał z inwestycji przemysłowych z dominującą branżą motoryzacyjną oraz produkcji maszyn i urządzeń. Ostatnio obserwujemy silny wzrost usług. Przynosi to zmiany na rynku nieruchomości biurowych. Firmy lokalne oraz inwestorzy zagraniczni są coraz częściej zainteresowani nowoczesnymi, prestiżowymi i atrakcyjnie zlokalizowanymi powierzchniami biurowymi, gdzie mają zapewnione miejsca parkingowe oraz wiele usług dodatkowych — twierdzi Marek Wollnik, partner zarządzający w Metropolis Nieruchomości Komercyjne.
Podaż powierzchni biurowej w aglomeracji górnośląskiej kształtuje się na poziomie 315 tys. mkw., z czego klasa C zajmuje połowę dostępnej powierzchni.
Powierzchnie klasy A to dwa budynki w centrum Katowic, czyli Chorzowska 50 i Altus. Łącznie zapewniają niemal 30 tys. mkw.
Powierzchnie klasy B+ to około 46 tys. mkw. w kilku obiektach w Katowicach.
Powierzchnie klasy B to niemal 90 tys. mkw. Są to głównie wyremontowane kamienice i biurowce będące w rękach prywatnych. Ze względu na lokalizację w centrach miast, proponują atrakcyjne powierzchnie biurowe, zazwyczaj jednak bez klimatyzacji i miejsc parkingowych.
Brak powierzchni wyższej klasy ogranicza możliwości lokowania projektów typu Business Process Offshoring (BPO).
Za najbardziej atrakcyjną lokalizację uznawane jest śródmieście Katowic. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się budynki z bezpośrednim zjazdem z Drogowej Trasy Średnicowej. Należące do tej trasy okolice ul. Chorzowskiej oraz al. Roździeńskiego stają się osią, wzdłuż której powstają nowe inwestycje.
Duże zainteresowanie biurowcami powoduje, że firmy deweloperskie budują coraz więcej.
W najbliższym okresie zostanie oddane do użytkowania ponad 4,7 tys. mkw. wysokiej klasy powierzchni w Gliwicach.
Realizowane inwestycje w Katowicach przyniosą do końca 2009 roku około 70 tys. mkw. klasy A oraz 50 tys. mkw. w budynkach klasy B+. Już w drugim kwartale 2008 r. będzie gotowy I etap Silesia Atrium, który powstaje na terenie byłych zakładów drukarskich w Katowicach.
— Biorąc pod uwagę dynamiczny rozwój regionu, realizowane obiekty najprawdopodobniej nie zaspokoją w pełni popytu na powierzchnie biurowe w regionie — uważa Marek Wolnik.
Dla bogatych
Jeszcze kilka lat temu Śląsk uchodził za region biedny, dlatego nie powstawały tu drogie mieszkania. Bogaci klienci nie potrafili znaleźć dla siebie dobrej oferty. Teraz to się zmienia. Powstają eksluzywne domy i apartamenty.
Luksusowe budynki mają obowiązkowo podziemny garaż, klimatyzację, pełną ochronę. Pojawienie się apartamentowców na śląskim rynku miało duży wpływ na wzrost cen mieszkań. W osiedlu Bażantów w Katowicach Kostuchnie, ceny apartamentów w „inteligentnym” budynku wynosiły około miliona złotych.
Nadal rośnie popyt na działki budowlane. W Katowicach takich terenów jest niewiele. Dlatego coraz więcej inwestycji mieszkaniowych powstaje poza stolicą województwa.
Na czwórkę z plusem
Śląsk zajmuje drugie miejsce w kraju pod względem rozwoju gospodarczego. Firmy z całego świata ulokowały na Śląsku około 15 mld USD.
— Region nie wykorzystuje w pełni swego potencjału — uważa dr Bogdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.
Ocenił jednak aglomerację na czwórkę z plusem.