Terravita Holding walczy w sądzie o odzyskanie znaku, który został unieważniony na żądanie koncernu Kraft Foods.
Sporna marka to opakowanie tabliczki czekolady z orzechami, zgłoszona jako znak towarowy słowno-przestrzenny przez Terravitę w 1999 r. Składa się na nią nazwa firmy, prostopadłościenny kształt, kremowo-czerwona grafika, wizerunek orzechów laskowych i przezroczyste okienko, przez które widać czekoladę. Kraft Foods utrzymuje, że to on wymyślił okienko i opakowanie Terravity jest jego naśladownictwem, zgłoszonym do rejestracji w złej wierze.
Z tego powodu firma zażądała unieważnienia znaku Terravity. Urząd Patentowy (UP) przychylił się. Terravita odwołała się do sądu, który rok temu uznał, że UP niewystarczająco uzasadnił kwestię podobieństwa znaków. Od tego wyroku Kraft Foofs złożył kasację, którą wczoraj zajął się Naczelny Sąd Administracyjny (NSA).
— Terravita naśladuje nasze opakowania i zmienia tylko element słowny. UP i sąd przeanalizowały ten element i stwierdziły brak podobieństwa, a przecież o możliwości wprowadzenia klienta w błąd świadczy układ wszystkich elementów znaku, a nie każda część z osobna — mówiła Beata Wojtkowska, rzecznik patentowy Kraft Foods.
— Podobieństwo wprowadzające w błąd należy oceniać w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego. Jeśli konsumentowi pokażemy poza sklepem dwa opakowania margaryny, powie, że są podobne, bo są plastikowe i kremowe. W sklepie już ich nie pomyli. To samo z czekoladą — odpowiadał w imieniu Terravity prof. Ryszard Skubisz, specjalista prawa własności przemysłowej.
NSA wyda wyrok za dwa tygodnie.