Tesco odwoła się od decyzji Poznania
Tesco Polska, właściciel sieci hipermarketów, zapowiedział odwołanie od decyzji samorządu stolicy Wielkopolski, który nie zgodził się na proponowaną przez firmę lokalizację drugiego hipermarketu w mieście.
Przedstawiciele Tesco zwrócili się do Wydziału Urbanistyki i Architektury Urzędu Miasta o warunki budowy i zagospodarowania terenu przy ul. Jeleniogórskiej, na którym miał powstać drugi w Poznaniu hipermarket firmy. Urząd miasta nie zgodził się jednak na proponowaną lokalizację inwestycji.
— Będziemy się od tej decyzji w najbliższym czasie odwoływać i mam nadzieję, że odwołanie zostanie rozpatrzone pozytywnie — twierdzi Katarzyna Lasota z Tesco.
Jej zdaniem, koszt wybudowania jednego hipermarketu waha się w granicach 25-50 mln USD (w zależności od wielkości sklepu).
— To poważna inwestycja na lokalnym rynku — pokreśla.
Według Michała Paryska z zarządu Poznania, przyczynami wydania odmownej decyzji było ryzyko sparaliżowania komunikacji w tej części miasta, w której Tesco zamierza zbudować hipermarket, oraz miejskie plany budowy zajezdni tramwajowej na działce przy ul. Jeleniogórskiej.
Zadowoleni z decyzji są natomiast poznańscy kupcy, którzy od wielu lat apelują o to, by ich interesy były uwzględniane podczas podejmowania decyzji przez samorząd miejski. Zdaniem Romana Dery, prezesa Wielkopolskiego Zrzeszenia Handlu i Usług, odmawiając Tesco zgody na lokalizację po raz pierwszy władze stolicy Wielkopolski postąpiły odważnie.
— Jesteśmy przeciwni lokalizacji centrów handlowych w mieście. Hipermarkety tak, ale poza miastem. Jeżeli Tesco powstałoby przy ul. Jeleniogórskiej, to nie wyobrażam sobie życia mieszkańców w tej części Poznania. Utrudnienia komunikacyjne byłyby ogromne i bardzo uciążliwe — mówi Roman Dera.