Banki żywności mają ostatnio pod górkę: premier nie przekazał obiecanych 1,5 mln zł, a samorządy obcinają dotacje. Dostawy unijnej pomocy żywnościowej rozpoczną się co prawda w lipcu, ale stabilizacja potrwa zaledwie półtora roku.
Rozstrzygnięte zostały już przetargi na dostarczenie artykułów spożywczych w ramach Europejskiego Programu Pomocy Żywnościowej (PEAD). Niedługo 38 tysięcy ton produktów trafi do magazynów Banków Żywności, a stamtąd do organizacji i instytucji wspierających najuboższych Polaków.
W ubiegłym roku Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że program PEAD nie może funkcjonować na dotychczasowych zasadach. Dzięki interwencji m.in. polskiej prezydencji udało się przedłużyć finansowanie programu na dotychczasowym poziomie o kolejne dwa lata. Jednak w pierwszym półroczu organizacje otrzymały tylko mleko i sery.
"Niestety, produkty z krótszą datą ważności skończyły się bardzo szybko. Wiemy, że osoby korzystające z pomocy już tęsknią za mąką" – mówi Beata Ciepła, dyrektor Banku Żywności w Krakowie.