Tesla mogła być...Faradayem

opublikowano: 04-12-2019, 22:00

Elon Musk podzielił się z fanami marki historią rejestracji znaku handlowego „Tesla”.

„Było blisko, żeby Tesla nazywała się Faraday, ponieważ właściciel oryginalnego znaku handlowego Tesla Motors nie chciał nam go sprzedać” — napisał na Twitterze.

Dalsze kulisy historii opisał portal The Independent. Tesla już miała zostać nazwana na cześć Michaela Faradaya, słynnego angielskiego fizyka eksperymentatora, ale Elon Musk sięgnął po ostatnią deskę ratunku — ładnie poprosił, choć jego metodę można też nazwać uprzejmym stalkingiem. Wysłał do właściciela marki Tesla Motors najbardziej sympatycznego człowieka w firmie z zadaniem, żeby siedział pod jego drzwiami, dopóki ten przynajmniej nie zgodzi się na rozmowę.

Ostatecznie markę sprzedał za 75 tys. USD, co — jak napisał portal — wydaje się okazją, biorąc pod uwagę, że wartość spółki Tesla wyceniana jest dzisiaj na 60 mld USD. Znacznie więcej kosztowała później domena internetowa tesla.com — 11 mln USD. Ostatecznie w 2017 r. Tesla Motors skróciła nazwę do Tesla.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu