W ostatnich dniach władze lokalne naciskały na spółkę, aby wstrzymała produkcję w związku z epidemią koronawirusa. Tesla ostatecznie uległa przyznając, że „kontynuacja działalności w niektórych lokalizacjach stała się trudna dla naszych pracowników, ich rodzin i dostawców spółki”.
Dan Levy, analityk Credit Suisse oszacował, że każdy tydzień przestoju fabryki będzie kosztował Teslę ok. 300 mln USD w gotówce. Akcje spółki taniały o prawie 10 proc. pod koniec czwartkowej sesji.
Tesla wstrzymała także produkcję paneli słonecznych w fabryce w Buffalo w stanie Nowy Jork.
Szef i twórca Teslo, Elon Musk, od tygodni kwestionuje powagę sytuacji sugerując, że epidemia wywołała histerię. Wywołało to falę krytyki, po której miliarder zadeklarował gotowość uruchomienia produkcji respiratorów. Burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio odpowiedział mu, że miasto będzie potrzebować tysięcy takich urządzeń w najbliższych tygodniach i zapowiedział rozmowy z Teslą na ten temat.