Nawet lider zaczyna czuć spowolnienie na własnej skórze. To jednak działa na niego mobilizująco.
Dla Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP), największej firmy z tej branży w kraju, to było niezłe półrocze. Takiego zdania jest Tomasz Kobierski, wiceprezes MTP.
— Imprezy targowe warto porównywać w cyklu dwuletnim, bo część z nich odbywa się w takim układzie. Porównując I półrocze 2009 r. z I półroczem 2007 r., zanotowaliśmy wzrost. Liczba wystawców wzrosła o 5 proc., a zwiedzających o 13,6 proc. Wynajęta powierzchnia zwiększyła się o 1,4 proc., co jest sporą zasługą wystawców zagranicznych — mówi Tomasz Kobierski.
Gdy jednak porównywać pierwsze półrocze 2009 z tym samym okresem 2008 r., sytuacja nie wygląda już tak różowo. Liczba wystawców zmniejszyła się o 13 proc., zwiedzających o 5 proc., a wynajęta powierzchnia o 12 proc.
— Trzeba jednak pamiętać, że w tym półroczu nie było dużych targów odbywających się w cyklu dwuletnim, takich jak np. Polagra Premiery, Instalacje, Securex czy Taropak — przypomina Tomasz Kobierski.
Tu lepiej, tam gorzej
Te tendencje widać także po przychodach z podstawowej działalności MTP. W pierwszym półroczu 2007 r. sięgnęły 49,3 mln zł, rok później 70,5 mln zł, a w obecnym — 52 mln zł.
Już na początku kwietnia prezes przewidywał, że branżę czeka jesienny test prawdy. I nie mylił się.
— Drugie półrocze będzie trudniejsze. Ale i tu wiele zależy od branży, dla której organizowane są targi. Targi dla gastronomii będą cieszyć się większym wzięciem niż rok temu. Ale w Technologiach Przetwórstwa Spożywczego zanotujemy pewnie spadki. Targi gier komputerowych odniosą sukces, gorzej jest z imprezą dla dostawców usług komunalnych. Sporo miast szuka oszczędności, tnie wydatki, więc potencjalni wystawcy zastanawiają się nad zakresem prezentacji — uważa prezes.
W tej sytuacji MTP nie zamierzają siedzieć z założonymi rękami. W trudnych czasach klienci oczekują pomocy. Nie ma jednak mowy o prostych rabatach. Targi proponują pomoc wystawcom w staraniach o dofinansowanie udziału w targach z funduszy unijnych.
— Stałych i lojalnych klientów premiujemy też prolongatą terminów płatności — dodaje prezes.
Oczko w głowie
Ale nie tylko klienci oglądają każdy grosz z dwóch stron. Robią to także MTP. Jednak traktują spowolnienie jako okazję do realizacji nowych inwestycji. A tych w Poznaniu nie będzie brakować.
— W I półroczu rozpoczęliśmy prace nad najnowocześniejszym pawilonem 6B, liczącym 4 tys. mkw. powierzchni wystawienniczej. Jesteśmy bliscy załatwienia wszystkich spraw związanych z rozbudową centrum targowego. Prace powinniśmy zacząć w I kw. 2010 r. Naszym oczkiem w głowie jest rozbudowa centrum kongresowego. Na terenie targowym powstanie nowy budynek wyposażony w salę o układzie amfiteatralnym na 2,5 tys. osób — wylicza Tomasz Kobierski.
W realizacji inwestycji pomoże 80 proc. zysku z 2008 r., który został w spółce. Udziałowcy — skarb państwa (60 proc.) i Poznań (40 proc.) — zostawili MTP 20 mln zł.
Andrzej Mochoń, prezes Targów Kielce, wicelidera rynku
Pierwsze półrocze było całkiem niezłe, choć wynajęliśmy mniejszą powierzchnię niż w ubiegłym roku. Teraz widać, jak fantastyczny był dla nas 2008 r. Widzę jednak, że mimo spowolnienia targi odwiedza więcej osób niż w poprzednich latach. Co nas czeka jesienią? Martwiliśmy się o Salon Przemysłu Obronnego. Źle jednak nie będzie, bo wygląda na to, że osiągniemy ubiegłoroczne wskaźniki. Czuć jednak presję wystawców na zmniejszenie kosztów ekspozycji. Staramy się być elastyczni.