"Test wytrzymałości" pomógł Wall Street

MD
opublikowano: 2010-07-23 22:34

Dow Jones rósł na zamknięciu sesji o 1 proc. Dzięki serii wzrostów w lipcu odrobił tegoroczną stratę. S&P500 zyskał 0,82 proc. i po 22 sesjach powrócił powyżej 1100 pkt. Nasdaq wzrósł o 1,05 proc. i jest niemal na poziomie, jakim rozpoczynał rok. W skali tygodnia Dow Jones zyskał 3,2 proc., S&P500 3,5 proc., a Nasdaq 4,15 proc.

Publikacja wyników „testu wytrzymałości” europejskich banków była momentem kluczowym piątkowej sesji. Inwestorzy nie lubią niepewności, dlatego pomimo głosów kwestionujących jakość testu, wiadomości ze Starego Kontynentu poprawiły nastroje. Indeksy ruszyły wyraźnie w górę. Na zamknięciu rosła wartość wszystkich 10 głównych segmentów S&P500. Najmocniej spółek przemysłowych (2 proc.) i materiałowych (1,96 proc.). Wśród pierwszych wyraźnie drożał General Electric, który zapowiedział 20 proc. podwyżkę kwartalnej dywidendy i przyspieszenie kolejnego buybacku akcji. Wśród drugich drożały akcje m.in. Freeport McMooran, głównie dzięki wzrostowi cen metali na światowych rynkach. Najsłabiej wypadły sektory energii (0,3 proc.) i użyteczności publicznej (0,09 proc.).

Dzięki dobrym wynikom kwartalnym drożały akcje m.in. Forda, który zarobił na czysto w pierwszym półroczu już 4,7 mld USD, oraz E-Trade Financial, który zaskoczył rynek wiadomością o pierwszym kwartalnym zysku od prawie trzech lat. Po rozczarowaniu wynikami taniały akcje Amazon.com oraz SaDisk. Ten drugi osiągnął wprawdzie zysk o 20 proc. wyższy od średniej prognoz analityków, ale to nie wystarczyło, bo od pierwszego kwartału 2009 roku producent cart pamięci flash „rozpieszczał” rynek przekraczając oczekiwania rynkowe w znacznie większym stopniu. Dużo można było w piątek zarobić na akcjach Genzyme. Akcje spółki zdrożały najmocniej od 11 lat pod wpływem pogłosek, że do jej przejęcia szykuje się francuski koncern Sanofi-Aventis.

Ostatecznie zdrożało 415 spółek wchodzących w skład S&P500. Spośród 30 blue chipów ze średniej Dow Jones zdrożało 25.