Tak jak Giełda Papierów Wartościowych chce być kapitałowym centrum regionu, tak jej spółka córka, czyli Towarowa Giełda Energii (TGE), chce być regionalnym centrum dla obrotu... gazem. Ledwie dwa lata po uruchomieniu gazowego rynku planuje wypromować się jako miejsce do międzynarodowego obrotu paliwem — Hub Polska.

— Po to, żeby naszym rynkiem zainteresowali się uczestnicy np. z Niemiec, Słowacji czy Czech — mówi Ireneusz Łazor, prezes TGE.
Godziny na zachętę
Do stworzenia platformy potrzeba kilku filarów. Dlatego pod szyldem Hub Polska TGE wystąpi z partnerami, czyli Gaz-Systemem, który jest operatorem systemu przesyłowego, w tym punktów transgranicznych, i Operatorem Systemu Magazynowania, zależnym od gazowej grupy PGNiG.
— Dzięki temu informacje o świadczonych w hubie usługach będą dostępne dla zainteresowanych podmiotów w jednym miejscu — podkreśla Ireneusz Łazor.
Współpraca nie oznacza jednak zawiązania nowej spółki. Powstanie natomiast wspólna strona internetowa. Nowych uczestników, w tym zagranicznych, do gazowej giełdy powinny też przyciągnąć dłuższe godziny funkcjonowania. Dziś warszawska sesja kończy się o godz. 13.30, podczas gdy w sąsiednich Niemczech handel trwa do 18.
— Rozmawiamy o wydłużeniu sesji na TGE, prawdopodobnie do godz. 17. Rynek tego oczekuje — mówi Ireneusz Łazor. W palecie zachęt dla nowych uczestników giełdy gazu mieści się też obniżka opłat giełdowych, zaplanowana na przyszły rok. O ile? TGE rozmawia o tym z uczestnikami rynku.
— Chodzi nam o promowanie tych, którzy są aktywni w handlu. Wzorujemy się w pewnym sensie na telekomach — mówi Ireneusz Łazor. Planowanej obniżki na zahamuje nawet operacja wymiany systemu informatycznego. TGE wybrało już ofertę. Pełne wdrożenie przewidziano na połowę 2016 r.
Oferta finansowa
Ważnym projektem TGE na przyszły rok jest też utworzenie rynku finansowego. Do tego potrzeba jednak zgody Ministerstwa Finansów, na którą spółka czeka od marca.
Niemal tyle gazu, licząc od stycznia do początku grudnia 2014 r., zmieniło właściciela na warszawskiej giełdzie gazu. Krajowe zapotrzebowanie to ok. 16 mld m 3 rocznie. Dla porównania — na najpłynniejszym rynku w Europie, czyli brytyjskim, obrót gazem stanowi 25-krotność fizycznego zapotrzebowania.
— Na pierwszy ogień pójdą kontrakty terminowe futures bazujące na cenach energii i gazu. Rozważamy również uruchomienie instrumentów opierających się na cenach zielonych certyfikatów. Tego najbardziej domaga się rynek, ale nie podjęliśmy jeszcze decyzji, czy będą to instrumenty typu forward czy futur es — mówi Ireneusz Łazor.
Poza tym TGE wspólnie z Agencją Rozwoju Przemysłu będzie kontynuować prace mające na celu rozwinięcie grupy indeksów węglowych (publikuje je od października). Trwają też analizy dotyczące uruchomienia rynku rolnego, choć niewykluczone, że ostatecznie jego rozwojem zajmie się inna spółka z grupy GPW.
— Na tym etapie prac wykorzystujemy nasze doświadczenie z prowadzenia rynków towarowych. W planach jest też uruchomienie rynku finansowego opartego na cenach m.in. mleka, masła i jabłek — zapowiada Ireneusz Łazor.
OKIEM EKSPERTA
Bądźmy bliżej Niemiec
PIOTR KASPRZAK, prezes Hermes Energy
Hub Polska to dobra inicjatywa, ale mam nadzieję, że nie będzie nakierowana wyłącznie na uczestników z grupy wyszehradzkiej [Polska, Czechy, Słowacja i Węgry — red.], ale również z Niemiec. Bo to u naszego zachodniego sąsiada rynek gazowy jest najpłynniejszy i oferuje najniższe ceny. Cieszy nas też, jako uczestnika rynku, plan wydłużenia godzin handlu na giełdzie gazu, bo przecież dłuższe godziny to większa płynność.