Brytyjski dziennik argumentuje, że cele sygnalizowane przez Saudyjczyków nie zostały osiągnięte. Przypomina, że rządzący realnie królestwem książę Mohammed bin Salman mówił iż Saudi Aramco jest warte 2 bln USD. W ostatni weekend poinformowano jednak oficjalnie, że wycena spółki sięgnie 1,6-1,7 bln USD.

Kolejnym celem było, aby akcje Aramco znalazły się w portfelach międzynarodowych inwestorów. Choć kilku outsiderów je kupi, pisze The Guardian, to pierwotna oferta publiczna akcji najbardziej dochodowej spółki na świecie przekształciła się w wydarzenie, w którym uczestniczyć będą głównie lokalni inwestorzy oraz pochodzący z krajów Zatoki Perskiej. Dziennik zwraca uwagę, że kiedy saudyjskie banki uruchomiły kredyty dla lokalnych inwestorów indywidualnych, aby mogli kupić akcje Aramco, zarząd spółki anulował promujące ofertę spotkania z inwestorami w USA, Azji i Europie.
The Guardian przypomina również, że zamiarem Saudi Aramco było wejście na jedną z największych zagranicznych giełd, oprócz krajowej. Tymczasem IPO przeprowadzone zostanie wyłącznie na saudyjskiej giełdzie Tadawul i obecnie nie słychać nic o tym kiedy i czy w ogóle dojdzie do wprowadzenia spółki na którąś z zagranicznych giełd.
- IPO odbędzie się, prawdopodobnie oficjalnie ogłoszony zostanie wielki sukces. Ale nie będzie to nic takiego – konkluduje The Guardian.