Za co kochamy Tootsa Thielemansa? Belgijskiego multiinstrumentalistę, znanego przede wszystkim z mistrzowskiej gry na harmonijce ustnej, ale także gitarzystę, wokalistę, wirtuoza... gwizdu, mistrza bopu i znakomitego balladzistę, ludzie jazzu powszechnie cenią za umiejętność łączenia jazzowej dynamiki, pulsu i improwizacji z komunikatywnością, lekkością i melodyjnością fraz. Chociaż harmonijka, przeniesiona z bluesa, była w jazzie obecna od dawna, dopiero Thielemansowi udało się zerwać z folkową aurą instrumentu i zapoczątkować nowoczesny, niemalże saksofonowy sposób gry.
Thielemans debiutował u samego Charlie’ego Parkera w 1949 r. W latach 50. współpracował z gigantem swinga — Bennym Goodmanem, by w następnej dekadzie stać się wybijającym solistą święcących triumf za triumfem orkiestr Quincy Jonesa. Dyskografia Thielemansa obejmuje kilkaset albumów, z których kilkadziesiąt to jego autorskie nagrania jazzowe.
Mimo rozpoczęcia dziewiątej dekady życia Toots Thielemans wciąż pozostaje niedościgłym czarodziejem brzmienia harmonijki ustnej i mistrzem jazzowej frazy.
Koncert Toots Thielemans. 24 maja o godz. 20.00 hotel Sheraton w Warszawie.
