Tim Cook i Mario Draghi rządzą światem

Nie jest łatwo wybrać największych liderów małej wioski o nazwie świat

Na liście kandydatów na przywódców świata znalazł się szef firmy produkującej uwielbiane przez ludzi gadżety oraz duchowny, który przekonuje, że ubóstwo nie jest złe. Wybór niemożliwy?

WYBRALI INACZEJ:
Zobacz więcej

WYBRALI INACZEJ:

Tim Cook i Mario Draghi nie przekonali naszych czytelników. Z sondy na stronie kariera. pb.pl wynika, że liderem według nich jest papież Franciszek (37 proc. głosów), który wyprzedził Taylor Swift (19 proc.), a dopiero na kolejnych dwóch pozycjach są Tim Cook (10 proc.) i Mario Draghi (7 proc.). [FOT. BLOOMBERG]

To dopiero początek trudności: dobrze byłoby znaleźć wspólne punkty, porównać osobowości i zebrać dane, które pomogą policzyć współczynnik mocy. Magazyn „Fortune” podjął wyzwanie i wybrał liderów naszych czasów. Chodzi o osoby, które najmocniej odbiły swoje piętno w ostatnim roku. Czołówka: Tim Cook, Mario Draghi, Xi Jinping i papież Franciszek.

„Sporządzając listę największych przywódców świata 2015 r., zebraliśmy wskazówki od ponad dwóch tuzinów najlepszych umysłów świata. Ich sugestie były bezcenne, ale redaktorzy »Fortune« biorą pełną odpowiedzialność za ostateczną listę” — napisał Geoff Colvin, redaktor amerykańskiego czasopisma.

„Fortune” uwielbia takie listy. Tworzy listy największych spółek giełdowych, najszybciej rozwijających się firm, najlepszych miejsc do pracy, najbardziej wpływowych ludzi w biznesie, którzy nie ukończyli jeszcze 40. roku życia, i wiele innych. Wybrać globalnych liderów chyba najtrudniej. Tim Cook, prezes Apple’a, spółki produkującej iPhone’a, iPada i całą masę innych gadżetów, jest jedną z najlepszych biznesowych decyzji Steve’a Jobsa. Zmarły kilka lat temu twórca potęgi koncernu namaścił go na swojego następcę.

Okręt nie tylko nie zatonął, ale zdobywa nowe oceany — niedługo zadebiutuje jej superzegarek, a firma pracuje także nad własnym samochodem. Akcje Apple’a nigdy nie były tak drogie — rynek spekuluje, że jego kapitalizacja sięgnie 1 bln USD.

Już obecnie jest to najbardziej wartościowa spółka świata. Większość krajów chciałaby mieć PKB zbliżony do kapitalizacji Apple’a. „Fortune” strzela jak z karabinu argumentami podtrzymującymi miejsce nr 1 dla Cooka. Najważniejszy — nie wszedł w buty poprzednika, lideruje inaczej. Kolejne pozycje należą do Mario Draghiego, szefa Europejskiego Banku Centralnego, który próbuje utrzymać w ryzach wspólną walutę, i Xi Jinpinga, prezydenta Chin, sprawnie poruszającego się w skomplikowanym labiryncie chińskiego komunizmu.

Dalej jest ciekawie i różnorodnie: papież Franciszek wyprzedził Narendrę Modiego, premiera Indii, który wygrał wybory w jednym z największych krajów świata, i Taylor Swift, królową popkultury w czasach mediów społecznościowych. Przemeblowuje głowy milionów katolików i porządkuje finanse Watykanu. W rankingu 50 największych liderów znaleźli się politycy, prezesi, aktywiści i sportowcy. Nie zabrakło Marka Zuckerberga, twórcy Facebooka, i Howarda Schultza, założyciela sieci kawiarni Starbucks.

Na listę wdarł się Adam Silver, koszykarz NBA i komisarz ligi. Zabrakło natomiast lidera supermocarstwa — Barack Obama dostał czerwoną kartkę za słabą politykę krajową i zagraniczną.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Tim Cook i Mario Draghi rządzą światem