TIM podzieli się pieniędzmi

GRA
opublikowano: 2011-01-21 00:00

Dywidenda dwa razy w roku, niezależnie od wysokości zysku. Taki plan ogłosił TIM, a rynek mu przyklasnął.

Dywidenda dwa razy w roku, niezależnie od wysokości zysku. Taki plan ogłosił TIM, a rynek mu przyklasnął.

Nawet 7 proc. zyskiwały wczoraj akcje TIM, największej polskiej sieci hurtowni elektrotechnicznych. W ten sposób kurs zareagował na ogłoszenie przez firmę nowatorskiej polityki dywidendowej.

— Od tego roku poziom dywidendy będzie uniezależniony od poziomu zysków. Plan jest pięcioletni i zakłada wypłatę dwa razy w roku, najpierw w formie zaliczki na poczet dywidendy, a następnie w formie właściwej już dywidendy — zapowiada Krzysztof Folta, prezes TIM.

Wypłata na jedną akcję będzie wynikiem przemnożenia średniego kursu akcji z ostatnich sześciu miesięcy oraz średniej wartości WIBOR 12- -miesięcznego z pierwszego kwartału.

— Nawet przy minimalnych zyskach akcjonariusze będą mogli liczyć na wypłatę — podkreśla Krzysztof Folta.

Gdyby więc dziś szacować wartość wypłaty za 2010 r., byłoby to 0,5 zł na papier (11,81 zł x 4,32 proc.). To oznacza, że akcjonariusze dostaliby łącznie 10,9 mln zł. Tyle właśnie, szacunkowo, wyniesie zysk netto TIM w 2010 r.

— Zakładamy, że dywidenda będzie co roku krążyła wokół zysku rocznego — przewiduje Krzysztof Folta.

Skąd TIM weźmie na to pieniądze? Po pierwsze — przesunie 74 mln zł z funduszu rezerwowego na specjalny fundusz dywidendowy. Po drugie — na wypłatę zamierza przeznaczać wypracowywane zyski. Należy też pamiętać, że na koniec trzeciego kwartału spółka miała 46 mln zł gotówki.

Zarząd rekomenduje hojne wypłaty, ponieważ TIM nie potrzebuje na razie poważnych inwestycji.

— Wystarczą nam nakłady rzędu kilku milionów złotych rocznie, które przeznaczymy na systemy IT. Wielkie inwestycje mamy już za sobą — w latach 2006-2010 wyłożyliśmy na nie blisko 100 mln zł. Teraz musimy wykorzystać ten potencjał — uważa Krzysztof Folta.

Jego zdaniem, TIM wykorzystuje swój potencjał zaledwie w połowie. Ale będzie to poprawiać.

— W tym roku sprzedaż powinna wzrosnąć o 10-15 proc. Marże nie zmienią się radykalnie — prognozuje Krzysztof Folta.

Narastająco po trzech kwartałach TIM miał 231 mln zł przychodów i 6,8 mln zł zysku netto. Wstępne dane wskazują, że sprzedaż w czwartym kwartale wyniosła 101 mln zł.