W IV kw. wrocławski TIM osiągnął 109 mln zł przychodów ze sprzedaży, tj. o 17,5 proc. mniej, niż rok wcześniej. Zysk operacyjny wyniósł 1,87 mln zł, co oznacza spadek o 84 proc. Dzięki dodatniemu saldu działalności finansowej zysk netto był wyższy od operacyjnego i wyniósł 2 mln zł, wobec 7,9 mln zł, wypracowanych przed rokiem.
Narastająco po czterech kwartałach spółka 440 mln zł przychodów (-7,5% r/r) i 15,1 mln zł zysku netto (-55%).
Wczoraj po sesji spółka po raz kolejny obniżyła plan finansowy na 2008 r. w części dotyczącej m.in. zysku netto (z 18 do 15 mln zł).
Zarząd firmy tłumaczy słabsze wyniki spowolnieniem gospodarczym, które
dotknęło też sektor budowlany. Spotęgowało ono wojnę cenową w branży hurtowni
elektrotechnicznych, co negatywnie odbiło się na marżach. Spółka sprzedawała też
po niższych cenach zbyt zapasy kabli i przewodów. Drastycznie wzrosły również
koszty, co jest związane ze zmianą siedziby spółki (przeniosła się z Wrocławia
do Siechnic) oraz wzrostem zatrudnienia.
TIM poinformował również, że nie jest zaangażowany w walutowe instrumenty pochodne (prawie cała sprzedaż spółki trafia na rynek krajowy).