TIM zrealizował e-receptę

opublikowano: 15-03-2021, 20:08

W pełnym wyzwań 2020 r. TIM zanotował dynamiczny wzrost zarówno obrotów, jak i zysków. Spółkę docenili analitycy i zarządzający - w rankingu Giełdowa Spółka Roku 2020 zajęła drugie miejsce

Z tego artykułu dowiesz się:

  • za co eksperci, ankietowani w badaniu Giełdowa Spółka Roku 2020 doceniają TIM,
  • jak analitycy i zarządzający oceniają perspektywy spółki,
  • jaka była droga do sukcesu według prezesa Krzysztofa Folty.

Wysokie oceny TIM zebrał nie tylko za sukces w minionym roku, ale również za perspektywy. Fundament pod te osiągnięcia położyła rewolucja e-commerce, którą przeszła firma.

TIM to obecnie największy dystrybutor materiałów elektrotechnicznych w Polsce. Firmę w trakcie przemian ustrojowych stworzyło trio, które poznało się w czasie studiów na Politechnice Wrocławskiej. Aż do 2013 r. działała jak typowa hurtownia, wówczas jednak postanowiono silniej postawić na internet.

- Jeden z moich ulubionych cytatów klasyków zarządzania brzmi: patrz na demografię i technologię. To właśnie na bazie analizy nadchodzących zmian w otoczeniu i pojawiających się w nim szans podjęliśmy siedem lat temu decyzję o zmianie modelu biznesowego. Było to pionierskie posunięcie w naszej branży, które pociągało za sobą likwidację sieci oddziałów, budowanych przez ponad 20 lat. Zainwestowaliśmy w systemy informatyczne i infrastrukturę logistyczną, zmieniliśmy procesy operacyjne, kulturę organizacyjną i sposób myślenia. Z firmy offline staliśmy się firmą e-commerce – wspomina Krzysztof Folta, prezes i największy akcjonariusz spółki.

Lider przemian:
Lider przemian:
Krzysztof Folta przekształcił TIM w firmę sprzedającą głównie w Internecie.
MICHAL NOWICKI

Wzrost nabrał tempa

Transformacja nie odbyła się bez bólu. W 2013 i 2014 r. spółka zanotowała osiem kwartałów strat z rzędu, solidniejsze i regularne zyski zaczęła pokazywać dopiero w 2018 r. Gdy rozwój w nowym modelu zaczął nabierać już tempa, światem wstrząsnęła pandemia koronawirusa. Jej konsekwencje nie wstrzymały jednak wzrostu spółki, wręcz przeciwnie - dolały paliwa. Ruch sprzed siedmiu lat okazał się strzałem w dziesiątkę.

- Pandemia mocno przyspieszyła całościową cyfryzację społeczeństwa i wielu biznesów, dzięki czemu w naturalny sposób jesteśmy beneficjentami upowszechnienia zakupów internetowych i doceniania ich zalet przez rynek. Choć trudno mówić o zupełnie nowych trendach, to skala przyspieszenia jest jednak imponująca i oczywiście jak przy każdym tego typu przyspieszeniu pojawiają się nowe kierunki rozwoju rynku. Dlatego uważnie się im przyglądamy i zamierzamy dalej inwestować w rozwój technologiczny naszego e-commerce-u oraz infrastruktury logistycznej – mówi Krzysztof Folta.

Efekt widać w wynikach. II kwartał 2020 r. grupa zakończyła rekordowymi przychodami (254 mln zł, +20,7 proc. r/r) i rekordowym zyskiem (8,9 mln zł, +93 proc. r/r). W III kwartale rekordy te jednak poprawiono: przychody skoczyły do 268 mln zł (+16,6 proc. r/r), a zysk do 10,5 mln zł (+82 proc. r/r). Z szacunków spółki wynika, że przychody za cały 2020 r. sięgnęły 935,3 mln zł (+17 proc. r/r). E-commerce stanowił 70 proc. tej sumy.

Nie tylko pandemia

Na sukces TIM-u nie można jednak patrzeć tylko przez pryzmat pandemii. Wyniki rosły już przed koronawirusem. Gdy grupa wróciła na ścieżkę rentowności, rekordowy pod względem zysków i przychodów okazał się już rok 2018, a następnie 2019. TIM już wówczas dynamiką rozwoju wystawał ponad branżową średnią, model online dawał zatem efekty już wcześniej. Na korzyść spółki działa rosnące znaczenie „pokolenia online”, które ma zupełnie inne zwyczaje zakupowe i chętniej zaprzęga do pracy internet.

Spółkę wspierała też hossa w budowlance. Kolejne realizowane inwestycje ciągnęły za sobą branże okołobudowlane i TIM jako dystrybutor elektrotechniki dobrze się w ten model wpisuje. Hossa trwała już przed pandemią, dodatkowo branża budowlana dość sprawnie przeszła przez lockdowny, udało się bowiem uniknąć masowego schodzenia z budów z powodu koronawirusa i wstrzymywania inwestycji. TIM rozwija się jednak także w innych obszarach i uniezależnia się od budowlanki.

E-commerce w tym pomaga. Szczególnie, że TIM to nie tylko platforma do handlu i przedstawiciele handlowi, ale także spółka zależna 3LP, która świadczy usługi logistyczne dla internetowej sprzedaży firm zewnętrznych, np. Oponeo czy IKEA. Dodatkowo przy współpracy z partnerami biznesowymi w modelu „marketplace hybrydowy” sam TIM.pl poszerza oferowany asortyment o produkty spoza branży elektrotechnicznej.

- Bez zmiany modelu biznesowego i bez postawienia na e-commerce na pewno nie generowalibyśmy takiego wzrostu przychodów i tak dobrych wyników finansowych jak obecnie, nie mielibyśmy również tak dużego potencjału rozwoju biznesu w kolejnych latach, o potencjale dywidendowym nie wspominając. W dużej części odeszliśmy od budownictwa, co najlepiej obrazują mocno rozwarte nożyce na wykresie wzrostu naszej skali działania w relacji do sprzedaży firm z tradycyjnej branży elektrotechnicznej – wskazuje prezes TIM-u.

Jego zdaniem siłę spółki dobrze pokazuje sytuacja z lutego br., kiedy dynamika wzrostu przychodów r/r osiągnęła ponad 18 proc.

– Przed zmianą modelu biznesowego atak mroźnej i śnieżnej zimy byłby dla nas powodem do zmartwień, oznaczałby bowiem wstrzymanie wielu prac budowlanych, a więc ograniczenie popytu na produkty niezbędne do ich realizacji. Natomiast teraz dzięki temu, że jesteśmy platformą e-commerce’ową z bardzo szeroką ofertą produktów i stale powiększającym się gronem klientów realizujących regularne zakupy, to generujemy wzrost również w tak niesprzyjających warunkach – dodaje Krzysztof Folta.

To nie koniec

Wszystko to złożyło się na wzrost wyników, który docenili analitycy. W kategorii Sukces w 2020 r. spółka zajęła siódme miejsce. Wysoko była także w innych kategoriach, nawet w kategorii, w której otrzymała najniższą notę – Innowacyjność – i tak zajęła wysokie 14 miejsce. Co istotne, analitycy doceniają nie tylko sukces TIM-u w koronawirusowej rzeczywistości, ale i perspektywy rozwoju, w tej kategorii TIM uplasował się tuż za podium. W sumie wysokie oceny we wszystkich kategoriach pozwoliły TIM zająć drugie miejsce w generalnej klasyfikacji Giełdowej Spółki Roku.

Główną zaletą TIM-u jest to, że pandemia przyspieszyła zmiany, jednak motywacją wyboru nowego modelu biznesowego była analiza trendów demograficznych i zmian zachowań konsumenckich. Nawet jeżeli gospodarka wyjdzie z lockdownów i koronawirus przestanie nad nią wisieć, trend powinien się utrzymać.

- Chcemy utrzymać wysoką dynamikę wzrostu biznesu. Biorąc pod uwagę strategię, ułożenia modelu biznesowego w obszarze e-commerce i świadczenia usług logistycznych dla e-commerce’u, a także posiadane zasoby, jesteśmy gotowi na wzrost. Ciągle dużo inwestujemy w technologię, infrastrukturę i kompetencje, obserwujemy rynek i dostosowujemy nasze kierunki rozwoju, starając się przewidzieć trendy. Patrzymy z optymizmem w przyszłość, ponieważ jesteśmy głęboko przekonani o sile naszego modelu biznesowego i wartości, jaką kreuje dla naszych partnerów i całego rynku – podsumowuje Krzysztof Folta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane