Transakcja ta (dokonana po zamknięciu sesji w USA) poprawiła nastroje na
światowym rynku finansowym. Inwestorzy wierzą bowiem, że skoro tak wyrafinowany
i chłodno kalkulujący inwestor jak Buffett uważa, że akcje spółki sektora
finansowego są atrakcyjne, to być może nie jest tak najgorzej z tym sektorem.
Jednak równocześnie pojawia się kilka argumentów przemawiających na niekorzyść
dolara. Dzisiaj o godzinie 16.00 poznamy liczbę sprzedanych domów z rynku
wtórnego. Rynek oczekuje słabszego odczytu na poziomie 4,93 mln (poprzednio 5,0
mln). Dodatkowo przedłużyć się może proces uchwalenia planu pomocy wykupu
„toksycznych” papierów wartościowych w USA. Wczoraj szef Fed Ben Bernanke oraz
sekretarz skarbu Henry Paulson po raz kolejny wezwali Kongres do jak
najszybszego uchwalenia projektu. Ponownie zwrócili oni uwagę na presję czasową-
im szybciej bowiem plan pomocy stałby się faktem, tym lepiej dla rynku
finansowego i amerykańskiej gospodarki. Kongresmeni jednak ciągle podchodzą
sceptycznie do tego pomysłu – zdają sobie oni sprawę, iż wpompowanie w rynek 700
mld dolarów doprowadziłoby już w przyszłym roku do najwyższego od
kilkudziesięciu lat deficytu budżetowego. Dzisiaj o godzinie 16.00 zaplanowane
jest kolejne przesłuchanie Bernanke- tym razem przed połączoną komisją ds.
bankowości w Kongresie.
Naszym zdaniem dolar powinien się jednak dzisiaj
umocnić. Na światowym rynku finansowym może utrzymać się poprawa nastrojów,
dzięki inwestycji Buffetta. Na dodatkowy spadek kursu EUR/USD może mieć również
wpływ publikowana o 10.00 wartość indeksu klimatu gospodarczego Ifo z Niemiec.
Inwestorzy oczekują słabszego odczytu.
Biorąc pod uwagę niepewność jaka
panuje na rynku finansowym, nieco zaskakiwać może spora siła polskiej waluty. Co
prawda od kilku dni złoty osłabia się, wzrosty par USD/PLN oraz EUR/PLN są
jednak bardzo umiarkowane. Jednym z czynników wspierających polską walutę jest
wysoki poziom pary EUR/USD. W pamięci inwestorów pozostaje również wzrost
inflacji bazowej (r/r) w sierpniu do 2,7% z 2,2% w lipcu. Patrząc z perspektywy
dzisiejszej decyzji Rady Polityki Pieniężnej ws. kosztu pieniądza, wysoki odczyt
tego wskaźnika jest jedynym argumentem za podwyżką. Biorąc pod uwagę inne dane
makroekonomiczne, takie jak spadającą produkcję przemysłową, niższą sprzedaż
detaliczną oraz widoczne spowolnienie dynamiki wynagrodzeń – dalsze zacieśnianie
polityki monetarnej może niekorzystnie wpłynąć na gospodarkę krajową. Dlatego
też rynek oczekuje, że dzisiaj RPP pozostawi stopy procentowe bez zmian. W
opinii inwestorów możliwa jest jedna podwyżka w październiku, kończąca fazę
zacieśniania. Takie działanie miałoby na celu uniknięcie tzw. efektu drugiej
rundy. Z oceną prawdopodobieństwa takiego kroku warto jednak zaczekać na
najnowszą projekcję inflacji. Jeśli będzie ona wskazywała na łagodzenie presji
cenowej dalsze podwyżki stóp procentowych mogą nie nastąpić.
Na wartość
krajowej waluty duży wpływ może mieć dzisiejszy ton komunikatu RPP. Brak jasnej
wskazówki odnośnie dalszych działań Rady może być sygnałem do osłabienie
złotego. Uważnie trzeba również obserwować zmiany kursu eurodolara, bowiem
poprawa sentymentu do amerykańskiej waluty zazwyczaj negatywnie oddziałuje na
waluty rynków wschodzących, w tym złotego.
Za deprecjacją polskiej waluty
przemawiają również wskazania analizy technicznej. Na wykresie dziennym EUR/PLN
zauważyć można, że zniesione zostało 76,4% ostatniej fali wzrostowej, a
pokonanie oporu na poziomie 3,3100, będącego zarazem 61,8% zniesieniem tej samej
fali, otwiera drogę do wzrostu wartości euro względem złotego powyżej 3,3500.
Podobnie wygląda sytuacja na parze USD/PLN, gdzie umocnienie złotego zatrzymało
się w okolicach 50,0% zniesienia fali wzrostowej (2,2400) i bardzo prawdopodobny
jest wzrost w okolice 2,3000.
Sporządzili:
Adam Mizera, Mikołaj Kusiakowski
Departament Doradztwa i
Analiz
DM TMS Brokers S.A.