Euro osłabiło się w stosunku do dolara w reakcji na słabe dane z gospodarki
Eurolandu. Większy od prognoz spadek indeksu aktywności gospodarczej Ifo z
Niemiec oraz słabe odczyty indeksów PMI strefy euro sprawiły, że wśród
inwestorów pojawiły się wątpliwości odnośnie zacieśniania polityki pieniężnej
przez ECB. Indeks Ifo obrazujący nastroje gospodarcze w Niemczech zniżkował do
poziomu 101,3 pkt, co było wynikiem słabszym od prognozy, mówiącej o 102,5 pkt.
Indeks ten zniżkował w porównaniu z danymi za poprzedni miesiąc, kiedy to
wyniósł 103,5 pkt. Indkes PMI sektora przemysłowego strefy euro zniżkował w
czerwcu do poziomu 49,1 pkt. Ten sam wskaźnik z sektora usług również odnotował
spadek – do 49,5 pkt. Oba wskaźniki znalazły się więc poniżej poziomu 50 pkt, co
oznacza recesję w sektorze.
Nadal jednak oczekuje się, że koszt pieniądza
zostanie w strefie euro podniesiony w lipcu o 25 pkt bazowych, jednak większość
uczestników rynku nie spodziewa się kolejnych podwyżek. Dolara wspierają
natomiast oczekiwania na „jastrzębi” ton komunikatu towarzyszącego środowej
decyzji Rezerwy Federalnej odnośnie stóp procentowych. Co do samej decyzji,
wśród analityków panuje zgoda, koszt pieniądza w USA nie ulegnie zmianie.
Prawdopodobieństwo podwyżki stóp w USA na najbliższym posiedzeniu Fed oceniane
jest na 10%. Istotne są natomiast wskazówki odnośnie przyszłej polityki
monetarnej FOMC.
Polska waluta w poniedziałek zachowywała się stabilnie. Para
USD/PLN zwyżkowała do poziomu 2,1700, natomiast na parze EUR/PLN testowane
wielokrotnie było wsparcie na poziomie 3,3600. Jego przebicie powinno otworzyć
drogę do umocnienia złotego, kurs EUR/PLN w krótkim czasie zniżkować może nawet
do poziomu 3,3200.
Mikołaj Kusiakowski
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS Brokers
S.A.