Na wieść o huraganie Gustav, który nie wyrządzi, wbrew wcześniejszym
prognozom, tak ogromnych jak się obawiano strat, wywindowane ostatnio ceny ropy
naftowej znacznie zniżkowały. Cena jednej baryłki ropy Brent odnotowała lokalne
minimum na poziomie ok. 105 USD (najniżej od kwietnia br). Ujemna korelacja
między dolarem a ropą naftową była dzisiaj wyjątkowo wyraźna. Spadek cen ropy
doprowadził do dynamicznego umocnienia amerykańskiej waluty. Jednak tak jak
zaznaczaliśmy już w porannym komentarzu przecena ropy była tylko i wyłącznie
impulsem dla dolara, a sama aprecjacja tej waluty jest głównie podyktowana
poprawą globalnego sentymentu do popularnego „zielonego” (która uwydatnia się w
trwającym od połowy lipca trendzie aprecjacyjnym). Kurs EUR/USD odnotował
dzienne minimum poniżej 1,4500, zatem kolejne istotne wsparcie zostało pokonane,
choć jak na razie tylko chwilowo.
W godzinach popołudniowych poznaliśmy
dodatkowo porcję danych makroekonomicznych z USA. Wydatki na konstrukcje
budowlane w lipcu odnotowały spadek o 0,6 proc. (prognoza -0,4 proc.), a indeks
ISM sektora produkcyjnego wyniósł w sierpniu 49,9 pkt., czyli niewiele mniej od
prognozy (50,0 pkt.). Po opublikowaniu tych danych kurs EUR/USD wzrósł do
1,4530.
Nadal niekorzystne sygnały napływają z brytyjskiej gospodarki. Na
zmagający się z poważnymi problemami rynek nieruchomości rząd wpompuje 1,8 mld
USD. Informacja ta jednak nie wpłynęła korzystnie na funta, kurs GBP/USD
testował poziom 1,7800. Istotne wsparcia testowała również para AUD/USD, której
kurs po pierwszej od 7 lat obniżce stóp w Australii znacznie zniżkował (poniżej
0,8300).
Silny dolar przekłada się na osłabienie złotego, co obserwowaliśmy
również podczas dzisiejszej sesji. Pary złotówkowe testowały kolejne opory, dla
kursu EUR/PLN było to 3,3600, a dla USD/PLN 2,3200. Podczas ostatnich kilku dni
widoczne jest, iż złoty słabo reaguje na teoretycznie korzystne dla niego
informacje. Przykładem może być dzisiejsza wypowiedź członka Rady Polityki
Pieniężnej Dariusz Filara, który po raz kolejny opowiedział się za podwyżką stóp
procentowych (już we wrześniu). Złoty pozostaje pod wpływem kursu EUR/USD i tak
długo jak dolar będzie się umacniał (średnioterminowy trend wzrostowy jest nadal
niezagrożony), to złoty będzie tracił na wartości.
Sporządził:
Adam Mizera
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS
Brokers S.A.