To będzie dobry rok dla kredytobiorców

  • Jacek Kowalczyk
opublikowano: 02-01-2013, 00:00

Jeśli wierzyć prognozom ekonomistów, rata przeciętnego kredytu złotowego spadnie w 2013 r. o 158 zł. Zadłużeni w walucie też nie będą narzekać

Polscy kredytobiorcy mają za sobą niezły rok — spadły raty właściwie wszystkich rodzajów kredytów hipotecznych. Złoty znacząco się umocnił (do franka o 30 gr, a do euro o 40 gr), dzięki czemu rata statystycznego kredytu walutowego na dom czy mieszkanie spadła o około 9 proc. Dzięki jesiennym obniżkom stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego (NBP) więcej zostało też w kieszeniach osób zadłużonych w złotych.

Jak szacuje Open Finance, obniżony w ostatnich miesiącach WIBOR o 1 pkt proc. zmniejsza przeciętnemu Kowalskiemu ratę kredytu o 194 zł, czyli łącznie o 1,5 mld zł w skali roku. Jaki będzie dla kredytobiorców rok 2013? Jest szansa, że ta dobra passa zostanie utrzymana. Jak wynika z prognoz 16 ekonomistów, ankietowanych przez „PB” (czytaj więcej na stronach 10-12), kredytobiorców czekają dalsze spadki rat. Najwięcej zyskają kredytobiorcy złotowi, ale walutowi też powinni poczuć lekką ulgę.

Bank poluzuje śrubę

Pytani przez nas ekonomiści są przekonani, że w 2013 r. stopy procentowe w Polsce będą dalej spadać. Według mediany prognoz na koniec roku główna stopa NBP wyniesie 3,5 proc., czyli przez rok Rada Polityki Pieniężnej (RPP) zetnie ją o 0,75 pkt proc.

— Niemal pewne jest, że przez najbliższe cztery-pięć miesięcy zobaczymy trzy obniżki stóp po ćwierć punktu procentowego. Choć jeszcze głębsze cięcia w kolejnych miesiącach mają uzasadnienie, RPP raczej się na to nie zdecyduje. Członkowie rady dają do zrozumienia, że nie chcą zbyt agresywnie obniżać oprocentowania, by nie zniechęcać gospodarstw domowych do oszczędzania na lokatach bankowych — mówi Ignacy Morawski, główny ekonomista banku PBP. Stawka WIBOR powinna podążać za spadającymi stopami banku centralnego, dlatego w połowie roku zejdzie prawdopodobnie do 3,4 proc. (wobec 4,14 proc. obecnie).

— Niewielkie, jednomiesięczne opóźnienie WIBOR w stosunku do stóp w NBP jest możliwe, ale korelacja obu stawek powinna być dość silna — mówi Ignacy Morawski. Jeśli tak się stanie, rata przeciętnego złotowego kredytu hipotecznego (300 tys. zł na 30 lat przy marży 1,5 proc.) spadnie z obecnych 1730 zł do 1572 zł. W kieszeniach kredytobiorców będzie zostawało wówczas 158 zł miesięcznie.

Na drobne wydatki

Jeśli sprawdzą się prognozy ekonomistów, w rozpoczynającym się roku spadną też raty od kredytów walutowych. Mediana prognoz kursu euro w ankiecie „PB” to 4 zł na koniec 2013 r.

— Spodziewamy się, że rok 2013 będzie okresem łagodzenia napięć na rynkach finansowych. Zakładamy, że niepokoje związane z klifem fiskalnym w USA niedługo wygasną oraz że nie powrócą większe napięcia związane z kryzysem zadłużenia. W takich warunkach inwestorzy będą coraz chętniej kupować ryzykowne aktywa, w tym te z rynku polskiego. Złoty powinien się więc umacniać — uważa Łukasz Tarnawa, główny ekonomista BOŚ. Dynamika tego procesu byłaby jeszcze większa gdyby nie fakt, że polska gospodarka weszła właśnie w drugą fazę kryzysu.

— Pod względem wzrostu gospodarczego Polska nie wyróżnia się już na tle konkurencji tak silnie, jak w ostatnich latach. To czynnik, który będzie skutecznie ograniczał umocnienie złotego — mówi Łukasz Tarnawa. Jednocześnie niemal pewne jest, że Europejski Bank Centralny w 2013 r. utrzyma stopy procentowe na obecnym poziomie.

Jeśli więc prognozy przepytanych przez nas ekonomistów się sprawdzą, rata średniego kredytu w euro powinna spaść przez rok o 1,7 proc. W kieszeniach kredytobiorców zostanie więc około 25 zł. Analogiczny, niewielki spadek rat powinni zanotować też kredytobiorcy zadłużeni we franku szwajcarskim. Jeśli założymy, że w przyszłym roku kurs helweckiej waluty do euro pozostanie na stałym poziomie 1,2 (według większości prognoz nie zobaczymy znaczącego odejścia franka od tego limitu, wyznaczonego ponad rok temu przez bank centralny), na koniec roku frank powinien kosztować 3,33 zł, czyli o 4-5 gr mniej niż obecnie, co oznacza ratę niższą o około 20 zł (spadek z 1434 do 1414 zł).

Według planu B

Waluty mają jednak to do siebie, że wyjątkowo niechętnie poddają się prognozom ekonomistów i podążają własnymi ścieżkami. Jakie są najbardziej prawdopodobne alternatywne scenariusze dla kursów? Istnieje spore ryzyko, że 2013 r. złoty nie tylko się nie umocni, ale wręcz znacząco się osłabi. Ekonomiści Kredyt Banku prognozują na przykład, że cena euro w połowie roku dojdzie nawet do 4,4 zł.

— W miesiącach letnich po raz kolejny nasilą się obawy o przyszłość strefy euro. Problem nadmiernego zadłużenia publicznego jest aktualny i inwestorzy będą sobie coraz lepiej zdawać z tego sprawę. Może więc nastąpić ucieczka od ryzykownych aktywów, w tym złotego — twierdzi Adam Czerniak, ekonomista Kredyt Banku.

Jego zdaniem, w drugim półroczu notowania naszej waluty odbiją, ale wszystkich strat nie uda się odrobić. Scenariusze alternatywne bywają też pozytywne. Jeśli frank szwajcarski ma sprawić polskim kredytobiorcom niespodziankę, to raczej będzie ona miła niż przykra. Według niektórych prognoz helwecka waluta odklei się wreszcie od poziomu 1,2 do euro i kurs ten zacznie rosnąć. Gdyby na przykład cena euro doszła na koniec roku do 1,3 CHF (a jednocześnie złoty rzeczywiście umocnił się do 4 zł, jak mówi mediana prognoz), cena franka wyrażona w złotych spadłaby do 3,08. Rata przeciętnego kredytu obniżyłaby się więc z obecnych 1434 zł do 1311 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu