
Wybory prezydenckie w USA spowodowały, że kurs złota wydobył się z wąskiego zakresu, w którym utrzymywał się przez miniony miesiąc. Powodem jest niepewność co do zwycięzcy wyborów, a także ożywienie oczekiwań dotyczących stymulacji gospodarki USA. Oprócz rosnących szans Bidena, który potrzebuje do wygranej jeszcze zwycięstwa tylko w jednym stanie, na nastroje wpływają oskarżenia o „skradzeniu” i sfałszowaniu wyborów ogłoszone przez Donalda Trumpa. Dodatkowo inwestorzy pamiętają, że szef Fed Jerome Powell zasygnalizował możliwość zmian w realizowanym przez bank centralny programie zakupów aktywów na rynku.
W notowaniach spot w Londynie kurs złota rósł o 0,5 proc. do 1958,98 USD za uncję. Jest o 4,3 proc. droższe niż tydzień wcześniej. Notowane na Comex złoto z kontraktów futures drożało o 0,45 proc. do 1955,60 USD.