To nie były udane sesje

Tomasz Furman
opublikowano: 2002-03-25 00:00

Akcjonariusze spółek z GPW nadal nie mogą mieć powodów do zadowolenia. Zdecydowania większość walorów zanotowała przeceny, co bydło efektem opublikowania niekorzystnych informacji dotyczących samych spółek.

Największe zniżki na GPW miały miejsce w poniedziałek i wtorek. O skali przecen decydowały fatalne nastroje związane z notowaniami spółek telekomunikacyjnych, w tym zwłaszcza TP SA i Elektrimu. Podczas następnych sesji fala wyprzedaży została jednak wyhamowana. Podobna sytuacja miała miejsce na giełdzie w Pradze i Budapeszcie, co może sugerować, że winowajcą ostatnich spadków są gracze zagraniczni. Co ciekawe, dokładnie odwrotnie niż w Europie Środkowej zachowywały się indeksy największych giełd zachodnich.

Przecena na początku ubiegłego tygodnia to głównie efekt niepokoju inwestorów związanego ze sprzedażą udziałów Elektrimu Telekomunikacja.

— Ze względu na coraz bardziej prawdopodobne przejęcie aktywów telekomunikacyjnych warszawskiego holdingu po niższej cenie niż powszechnie szacowano, giełdowi gracze postanowili wyprzedać część akcji spółki. To spowodowało również gwałtowny spadek kursu BRE Banku, który posiada znaczący pakiet papierów Elektrimu — uważa Michał Orlicz, makler DM profit4U.

Gorsze nastroje na GPW spowodowało też wydanie przez analityków ING Barings rekomendacji „sprzedaj” dla TP SA. Akcje operatora w ciągu dwóch dni straciły na wartości kilkanaście procent, ciągnąc w dół wszystkie podstawowe indeksy. Dopiero gdy podaż akcji została powstrzymana indeksy zatrzymały się na poziomie zbliżonym do wtorkowego.

Mimo złych nastrojów można było również znaleźć papiery, które pozwoliły zarobić. Na tle słabego rynku dobrze zachowywały się walory banków. Z największych spółek zaliczanych do tej branży na niemal wszystkie akcje, poza BRE Bankiem, zgłaszano duży popyt. W trendzie wzrostowym znajdowały się m.in. akcje BZ WBK.

— Rosnąca wycena rynkowa spółki to prawdopodobnie efekt spekulacji dotyczących przejęcia AIB, czyli głównego akcjonariusza banku przez instytucję z Wielkiej Brytanii lub Irlandii — twierdzi Michał Orlicz.

Po silnych przecenach w lutym powoli zyskują na wartości papiery KGHM. Powodem są zapewne rosnące ceny miedzi na giełdzie metali w Londynie. Inwestorzy, zwłaszcza finansowi, mogą również uzupełniać swoje portfele o ten walor ze względu na jego wcześniejsze, zbyt duże przeceny. Dodatkowo do zakupów akcji KGHM powinno skłaniać oczekiwane ożywienie w gospodarce światowej, które w pierwszej kolejności będzie widoczne po wynikach przedsiębiorstw surowcowych.