To nie koniec kryzysu

opublikowano: 19-06-2012, 00:00

CO MYŚLI RYNEK

PRZEMYSŁAW KWIECIEŃ

główny ekonomista X-Trade Brokers DM

Grecy zagłosowali, tak jak tego oczekiwały Europa i rynki. Co prawda Nowa Demokracja nie będzie miała bezwzględnej większości, ale razem z partią Pasok utworzy większościową koalicję, teoretycznie zdolną do przeprowadzania reform. Jednak reakcja rynku jest rozczarowująca. Między innymi dlatego, że nowe rekordy hiszpańskich rentowności przypomniały inwestorom, iż wiele problemów pozostało nierozwiązanych.

Reakcja rynku jest bardzo podobna do tej, jaką mieliśmy tydzień temu, po udzieleniu Hiszpanii pomocy. Luki kupna powstałe na wykresie EUR/USD czy wykresach kontraktów na indeksy akcyjne zostały dość szybko domknięte, a rentowność hiszpańskich obligacji zaczęła rosnąć. Jednak tych wydarzeń nie należy porównywać.

Już tydzień temu pisałem na łamach „Pulsu Biznesu”, że konstrukcja pomocy dla hiszpańskich banków jest wadliwa i nie ma prawa na dłużej poprawić sytuacji na rynkach. Tymczasem w Grecji rzeczywiście doszło do ograniczenia bardzo poważnego ryzyka, jakim byłby chaos na tamtejszej scenie politycznej i wielce prawdopodobny kryzys w sektorze bankowym. Europa będzie miała w Atenach partnera do rozmów i to już jest dużym plusem.

Jednak wiele problemów zostało nierozwiązanych. Wystarczy cofnąć się kilka miesięcy, kiedy mało mówiło się o greckich wyborach, a nazwę Syriza poza granicami tego kraju znało naprawdę niewielu. Wszystkie problemy, które zaprowadziły Grecję na granicę niewypłacalności, są nadal aktualne. W kraju nadal trzeba przeprowadzać trudne reformy bez widoku na wzrost gospodarczy, co sprawia, że sytuacja przypomina błędne koło. Co więcej, analogiczny problem dotyczy coraz większej liczby krajów europejskich i bez pomysłu na pobudzenie wzrostu nie będzie wyjścia z kryzysu.

Prezes EBC pytany w marcu o źródła wzrostu dla Europy powiedział, że liczy na kombinację luźnej polityki monetarnej i popytu zewnętrznego. Polityka monetarna może działać wtedy, gdy wśród firm i gospodarstw domowych jest wiara w lepsze jutro.

Zachowawcze podejście polityków zademonstrowane tydzień temu w kontekście pomocy dla Hiszpanii zaufania nie buduje, a w efekcie Europa znów wykonuje krok w tył. Oglądanie się na popyt zewnętrzny (przy coraz poważniejszych problemach Chin) jest natomiast ryzykowną strategią. Zatem o ile wybory w Grecji po raz kolejny odsunęły strefę euro od krawędzi przepaści, nie przybliżyły jej do rozwiązania kryzysu.

W Grecji doszło do ograniczenia poważnego ryzyka, jakim byłby wielce prawdopodobny kryzys w sektorze bankowym. Europa będzie miała w Atenach partnera do rozmów i to już jest dużym plusem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu