W tym roku zaczął Kraków
Studenci i absolwenci nadciągnęli na Dni Kariery do Akademii Ekonomicznej (AE) w Krakowie.
To pierwszy ośrodek akademicki na trasie 15. Dni Kariery, organizowanych przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Studentów AIESEC.
Zapobiegliwi i luzacy
Adrian, piąty rok AE. Chce pracować w branży nieruchomości. Zależy mu na dobrym szkoleniu w tej dziedzinie.
— Starałem się posiąść wiedzę, ale zdobywanie doświadczenia jeszcze przede mną — mówi Adrian.
Wie też, że na młodego absolwenta czai się na rynku pracy wiele pułapek.
— Nie można dać się wrobić w długi staż. Firmy lubią wykorzystywać ludzi, a młodzi z lęku przed bezrobociem godzą się na to. Ile można pracować za darmo? — pyta student.
Do Dni Kariery się przygotował. Szukał w sieci informacji o firmach, które się tu pojawią. Nie każdy był tak przygotowany.
— Niektórzy studenci mówią, że nie martwią się o pracę, bo teraz jej znalezienie jest easy. Pokręcą się, zabiorą gadżety i odchodzą. To smutne. Ale są też świetni młodzi ludzie, którzy wiedzą, czego chcą — zauważa Monika Czapla, specjalista ds. personalnych Grupy Żywiec.
Żywiec prezentuje na Dniach Kariery program „Warzelnia talentów”. Szuka ludzi do działów: sprzedaży, marketingu, logistyki, personalnego. Chodzi o młodych ze zdolnościami analitycznymi i interpersonalnymi, szybko się uczących i mobilnych.
Potrzebne otwarte głowy
Artman (właściciel firmy House) szuka głównie osób znających rosyjski, ukraiński i białoruski. Firma wchodzi na rynki wschodnie. Oferuje karierę w stylu American Dream. Beata Bernatek-Półtorak z Artmana zapewnia, że dobry pracownik błyskawicznie awansuje z salonu sprzedaży wyżej, a wielu stażystów z ubiegłych lat zostało już zatrudnionych.
Także Magdalena Lulka z Banku BPH nie kryje, że najcenniejszy dla jej firmy narybek to studenci czwartego, piątego roku albo osoby tuż po dyplomie.
— Mają szanse zweryfikować, czy to, czego się nauczyli, odpowiada wymaganiom pracodawcy. Często nie wiedzą, że wiele od nich zależy. Sami muszą odpowiedzieć na pytania: co mnie interesuje, jaki rodzaj praktyk, pracy — uważa Magdalena Lulka.
Katarzyna Bożek z drugiego roku zarządzania i marketingu krakowskiej AE już myśli o tym, co będzie po studiach.
— Pracodawcy często pytają, czy ma się trzymiesięczny staż. Chcę go odbyć podczas tegorocznych wakacji. Pierwszą praktykę zresztą już odbyłam w firmie finansowej — opowiada Katarzyna.
Przedstawiciele firm — od branży żywnościowej po banki — mówią, że szukają ludzi wybitnie uzdolnionych, którzy szybko się uczą i umieją sprawnie myśleć. Nie zawsze liczy się znajomość kilku języków, dyplomy kilku kierunków studiów. Ważniejszy bywa dobry pomysł na karierę, otwarty umysł.
— Tacy ludzie są najbardziej efektywni — zauważa Magdalena Lulka z BPH.
A Adrian z AE liczy, że znajdzie staż w dobrej firmie. Dobrej, czyli inwestującej w rozwój pracownika, stawiającej na szkolenia.
— To nie sztuka zwiać do Anglii i całe życie zarabiać funty na zmywaku — stwierdza Adrian.
