To nie wymysł, to się po prostu opłaca

Ewa Kulesza
opublikowano: 2006-12-18 00:00

O przepisach BHP dużo się mówi, ale nadal wielu przedsiębiorców albo je ignoruje, albo uważa za niepotrzebny balast. Niesłusznie.

Zasady bezpieczeństwa i higieny pracy określają, jakie wymagania musi spełnić pracodawca, by jego pracownik podczas wykonywania obowiązków nie narażał zdrowia. Są reguły obowiązujące wszystkich, ale także wyłącznie konkretnych branż.

Co trzeba

Powszechnych zasad nie ma dużo. Przedsiębiorcy wiedzą, a przynajmniej powinni, o konieczności oceny ryzyka zawodowego związanego z pracą na poszczególnych stanowiskach, wykonywania badań wstępnych nowych pracowników czy przeprowadzania szkoleń z BHP, które wymagają pisemnego potwierdzenia.

Zdarza im się jednak zapominać lub pomniejszać wagę takich obowiązków, jak na przykład informowanie pracowników o zagrożeniach. A to ważne, szczególnie dla ludzi z krótkim stażem pracy.

— Czasami pracodawcy uważają, że pewne niebezpieczeństwa są oczywiste i nie trzeba o nich informować. Tymczasem nowo przyjęta osoba może nie wiedzieć o różnych czynnikach niebezpiecznych lub szkodliwych, na przykład o trujących substancjach chemicznych w zagłębieniach lub w zbiornikach — zwraca uwagę Krzysztof Kowalik, dyrektor departamentu prewencji w Głównym Inspektoracie Pracy.

Pracodawcy powinni też zawiadamiać Państwową Inspekcję Pracy i prokuraturę o śmiertelnych, ciężkich i zbiorowych wypadkach przy pracy, a także powoływać zespoły powypadkowe do zbadania wszystkich zdarzeń wypadkowych zgłoszonych przez pracowników.

— Zespół ocenia, czy zgłoszone zdarzenie jest wypadkiem przy pracy. Ustala jego przyczyny oraz sposoby zapobiegania — wyjaśnia Krzysztof Kowalik.

Co można

Spora grupa pracodawców przywiązuje należytą wagę do bezpieczeństwa i higieny pracy, a nawet wykazuje się ciekawymi inicjatywami. Na przykład wdrażają zintegrowane systemy zarządzania BHP.

— Dzięki takiemu systemowi rutynowo analizujemy miejsca pracy pod kątem wypadków, by uchronić przed nimi pracowników — stwierdza Konrad Gościcki, dyrektor generalny Inergy Automotive Systems Poland.

Firma specjalizuje się w produkcji systemów paliwowych do samochodów. W tym roku została laureatem pierwszej nagrody w konkursie organizowanym przez Państwową Inspekcję Pracy „Pracodawca — organizator pracy bezpiecznej” w kategorii zakładów zatrudniających od 51 do 250 pracowników.

Tacy pracodawcy chcą zapewnić pracownikom nie tylko wymagane przez prawo, ale względnie komfortowe warunki pracy. Na przykład wprowadzają nowoczesne rozwiązania technologiczne oraz nowe, bezpieczne maszyny. Innym sposobem podwyższenia poziomu bezpieczeństwa jest włączenie załogi do procesu zarządzania BHP, choćby dzięki konkursom innowacyjnym.

— Czasami inżynier projektujący jakąś maszynę czy proces nie przewidzi wszystkich aspektów jej funkcjonowania. Osoba pracująca przy niej na co dzień może wskazać udoskonalenia zwiększające bezpieczeństwo pracy — podkreśla Konrad Gościcki.

Naprawdę warto

Bezpieczeństwo pracy nie należy wyłącznie do przykrych obowiązków. Jeżeli poważnie się je traktuje, wiąże się z licznymi korzyściami.

— Pracodawcy zazwyczaj się nie orientują, ile kosztują ich wypadki, ponieważ świadczenia powypadkowe wypłaca ZUS, a nie firma — mówi Krzysztof Kowalik z GIP.

Wypadki zazwyczaj wiążą się z przestojami w produkcji, z nieobecnością poszkodowanych w pracy i koniecznością wykonania ich zadań przez innych. Mogą też pojawić się inne koszty, na przykład odszkodowania z powództwa cywilnego.

Firmy wpłacają do ZUS tzw. składkę wypadkową. Jej wysokość zależy od branży (najwyższa w górnictwie), ale nie tylko.

— W zakładach zatrudniających ponad 10 osób składka zależy również od liczby poszkodowanych w wypadkach. Dlatego dążenie do ich zmniejszenia może poprawić wynik finansowy firmy — zauważa Krzysztof Kowalik.

Zyski finansowe nie są jedynymi plusami dbałości o bezpieczeństwo pracy.

— Dbałość o bezpieczeństwo sprawia, że firmę dobrze oceniają nie tylko inspekcje nadzorujące warunki pracy, ale również załoga i osoby nowo przyjęte — podkreśla Andrzej Lach, starszy specjalista ds. BHP w Laboratorium Kosmetycznym Dr Irena Eris, które w tegorocznym konkursie Państwowej Inspekcji Pracy dostało drugą nagrodę w kategorii zakładów zatrudniających ponad 250 pracowników.

Dbałość o zdrowie zatrudnionych może stać się elementem decydującym o podjęciu lub kontynuowaniu pracy w firmie, ponieważ ludzie nie tylko chcą więcej zarabiać, ale również pracować w przyjaznym środowisku.