„To urojona ciąża”

opublikowano: 2009-06-18 12:54

Ludwik Sobolewski, prezes GPW, odpowiada szefowi KNF. „Publiczny obrót nie polega na tym, że wszystko, co mogłoby być ujawnione, jest ujawniane. Problem z grudniową koncentracją na futures to była bardziej ciąża urojona, niż ciąża”.

Według Sobolewskiego nieujawnianie strony transakcji zawartych na kontraktach terminowych przez dużych graczy jest w interesie rynku. "Kanonem jest tutaj anonimowość obrotu i ochrona interesów jego uczestników” – twierdzi Ludwik Sobolewski, prezes warszawskiej giełdy.

Według szefa GPW trzeba do tych spraw podchodzić skrajnie rozważnie. Bo rynek istnieje, jeśli są na nim inwestorzy. „Polski rynek nie może być ekscentryczny, na tle innych” – dodaje.

„Poza tym problem z koncentracją w grudniu 2008 roku to była bardziej ciąża urojona, niż ciąża. I to GPW sygnalizowała już wówczas" – uważa Ludwik Sobolewski.

GPW ujawnia koncentrację na rynku kontraktów terminowych na  WIG20. Nie podaje jednak, czy gruba ryba obstawia spadki czy wzrosty. „To, że w ogóle GPW podaje koncentrację, wynika z naszej inicjatywy” – ujawnił w rozmowie z „PB” Stanisław Kluza, szef Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Procedura jest taka: UKNF otrzymuje z KDPW dane o krótkich oraz długich pozycjach i przekazuje na giełdę. „Decyzja giełdy, by nie ujawniać strony rynku (krótka, długa), jest zła. My jesteśmy za, bo to byłoby zdecydowanie czytelniejsze dla inwestorów” – uważa szef KNF.

Przeczytaj cały wywiad z szefem KNF, Stanisławem Kluzą (tutaj).