To zagranica pomaga naszej giełdzie i złotemu

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2009-04-02 06:44

WIG20 w górę. W siłę rośnie również złoty. Według maklerów na rynki finansowe naszego regionu wracają inwestorzy zagraniczni.

Świetna końcówka środowych na Wall Street i znakomite nastroje Azjatów przekładają się w czwartek na sytuację na GPW. Ponad 5-procentowe zwyżki kursów banków i KGHM sprawiły, że WIG20 zbliża się już do 1600 punktów. Liderem blue chipów jest Bioton, któremu pomagają deklaracje głównego akcjonariusza. Nieźle zachowuje się też złoty.

Jednoczesne umocnienie złotego i dobre zachowanie GPW na tle innych parkietów nie są przypadkowe. Maklerzy nie mają wątpliwości. Wskazują, że za zrywem GPW i złotego stoją zagraniczni inwestorzy.

— Widać dużą aktywność inwestorów zagranicznych przy dość biernej postawie krajowych graczy. W środę zagraniczny kapitał zajmował pozycję po stronie kupujących, co widać po ruchach na naszej walucie i na polskich akcjach. Być może dziś ruch ten będzie kontynuowany. Za wcześnie mówić jednak o trwalszym trendzie — komentuje Sebastian Sejko, szef maklerów  Unicredit CA IB.

Rośnie cały region

Wczoraj WIG20 wzrósł o 0,8 proc., przerywając passę czterech z rzędu spadkowych sesji. Duża w tym zasługa kilku blue chipów:  Orlenu,  TP oraz  KGHM. Wbrew pozorom sesja była nerwowa i pełna zwrotów akcji. Dzień zaczął się od wzrostów, ale zaraz potem WIG20 spadł pod kreskę i poniżej 1500 pkt. Po południu nastąpił atak kupujących połączony ze skuteczną obroną psychologicznego wsparcia na poziomie 1500 pkt. W tym czasie równie dobrze prezentowały się parkiety w Budapeszcie i Pradze.

— Być może jakiś regionalny inwestor wybrał się na zakupy na giełdy naszego regionu — mówi Sebastian Sejko.

 Strach opanowany
Wczorajsza siła GPW była sprzężona z umacniającym się złotym. Nasza waluta po południu w niespełna trzy godziny odrobiła 10 groszy w stosunku do euro. Wyraźnie umocniła się wobec dolara i franka szwajcarskiego.

— Umocnienie złotego, podobnie jak i innych walut regionu, należy łączyć z sytuacją na globalnych rynkach. Prawdopodobne bankructwa w amerykańskim sektorze motoryzacyjnym nie wywołują już panicznych reakcji. To sugeruje, że obserwowana w ostatnich tygodniach poprawa klimatu inwestycyjnego na świecie może mieć trwalszy, niż tylko kilkutygodniowy, charakter — zaznacza Marcin Kiepas, analityk XTB.

Obligacje sprzedane
Według analityków złotemu pomógł też wczoraj zaskakujący wzrost marcowego indeksu PMI dla polskiego sektora przemysłowego (42,2 pkt, wobec 40,8 pkt miesiąc wcześniej i wobec prognoz na poziomie 40,9 pkt) oraz udany przetarg obligacji (popyt prawie dwukrotnie przekroczył podaż). A co dalej?

— W kolejnych dniach kurs złotego zależy od nastrojów na globalnych rynkach akcji. Gdyby kierunek zmian polskich par określić na podstawie analizy technicznej, to prawdopodobieństwo wyraźnego umocnienia złotego jest w kwietniu wyraźnie wyższe niż jego osłabienia — dodaje Marcin Kiepas.