Świetna końcówka środowych na Wall Street i znakomite nastroje Azjatów przekładają się w czwartek na sytuację na GPW. Ponad 5-procentowe zwyżki kursów banków i KGHM sprawiły, że WIG20 zbliża się już do 1600 punktów. Liderem blue chipów jest Bioton, któremu pomagają deklaracje głównego akcjonariusza. Nieźle zachowuje się też złoty.
Jednoczesne umocnienie złotego i dobre zachowanie GPW na tle innych parkietów nie są przypadkowe. Maklerzy nie mają wątpliwości. Wskazują, że za zrywem GPW i złotego stoją zagraniczni inwestorzy.
— Widać dużą aktywność inwestorów zagranicznych przy dość biernej postawie krajowych graczy. W środę zagraniczny kapitał zajmował pozycję po stronie kupujących, co widać po ruchach na naszej walucie i na polskich akcjach. Być może dziś ruch ten będzie kontynuowany. Za wcześnie mówić jednak o trwalszym trendzie — komentuje Sebastian Sejko, szef maklerów Unicredit CA IB.
Rośnie cały region
Wczoraj WIG20 wzrósł o 0,8 proc., przerywając passę czterech z rzędu spadkowych sesji. Duża w tym zasługa kilku blue chipów: Orlenu, TP oraz KGHM. Wbrew pozorom sesja była nerwowa i pełna zwrotów akcji. Dzień zaczął się od wzrostów, ale zaraz potem WIG20 spadł pod kreskę i poniżej 1500 pkt. Po południu nastąpił atak kupujących połączony ze skuteczną obroną psychologicznego wsparcia na poziomie 1500 pkt. W tym czasie równie dobrze prezentowały się parkiety w Budapeszcie i Pradze.
— Być może jakiś regionalny inwestor wybrał się na zakupy na giełdy naszego regionu — mówi Sebastian Sejko.
Strach opanowany
Wczorajsza siła GPW była
sprzężona z umacniającym się złotym. Nasza waluta po południu w niespełna trzy
godziny odrobiła 10 groszy w stosunku do euro. Wyraźnie umocniła się wobec
dolara i franka szwajcarskiego.
— Umocnienie złotego, podobnie jak i innych walut regionu, należy łączyć z sytuacją na globalnych rynkach. Prawdopodobne bankructwa w amerykańskim sektorze motoryzacyjnym nie wywołują już panicznych reakcji. To sugeruje, że obserwowana w ostatnich tygodniach poprawa klimatu inwestycyjnego na świecie może mieć trwalszy, niż tylko kilkutygodniowy, charakter — zaznacza Marcin Kiepas, analityk XTB.
Obligacje sprzedane
Według analityków złotemu pomógł też
wczoraj zaskakujący wzrost marcowego indeksu PMI dla polskiego sektora
przemysłowego (42,2 pkt, wobec 40,8 pkt miesiąc wcześniej i wobec prognoz na
poziomie 40,9 pkt) oraz udany przetarg obligacji (popyt prawie dwukrotnie
przekroczył podaż). A co dalej?
— W kolejnych dniach kurs złotego zależy od nastrojów na globalnych rynkach akcji. Gdyby kierunek zmian polskich par określić na podstawie analizy technicznej, to prawdopodobieństwo wyraźnego umocnienia złotego jest w kwietniu wyraźnie wyższe niż jego osłabienia — dodaje Marcin Kiepas.