“To zaledwie przerwa w greckim dramacie”

KŁ, FT.COM
opublikowano: 13-03-2012, 11:44

Wielu inwestorów chciałoby pożegnać się z greckim kryzysem, który odbija się na rynkach. Europejscy politycy tymczasem chcieliby skoncentrować się teraz na odbudowie wzrostu gospodarczego w europie. Niestety, na to jeszcze za wcześnie – przekonuje w artykule dla „Financial Times” Mohamed El-Erian, prezes Pimco, największego na świecie funduszu obligacji.

Porozumienie w sprawie redukcji długu greckiego jest największym oddłużeniem państwa w historii. Jednak zdaniem El-Eriana, to zaledwie kropla na drodze do przezwyciężenia głównych problemów, przed którymi stoi Grecja – zbyt dużego długu i za niskiego wzrostu gospodarczego.

Od Grecji oczekuje się, że teraz w zamian za pomoc finansową zacznie mocno zaciskać pasa i to w czasach, gdy bezrobocie wśród młodych już wynosi 51 proc., a gospodarka kurczy się 7 proc. w ujęciu rocznym.

- W najbliższych tygodniach możemy spodziewać się, że Grecja będzie potrzebowała kolejnej rundy pomocy finansowej. Jeśli zostanie przeprowadzona – w co wątpię – to i tak w roku 2020 zadłużenie Grecji będzie na poziomie 120 proc. PKB – napisał ekonomista.

Jego zdaniem, przy takiej perspektywie nie można oczekiwać napływu nowego kapitału prywatnego do kraju, a to pozbawi Grecję potrzebnego tlenu jakim są inwestycje odpowiadające za wzrost gospodarczy, konkurencyjność i nowe miejsca pracy.

Bloomberg
Bloomberg
None
None
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KŁ, FT.COM

Polecane