TON Agro ma 1,5 tys. ha gruntów na sprzedaż

Agnieszka Janas
24-09-2002, 00:00

Tadeusz Haładaj, prezes Towarzystwa Obrotu Nieruchomościami Agro (TON Agro), odpiera zarzuty postawione spółce przez NIK. Twierdzi, że firma pomnaża majątek Skarbu Państwa.

Puls Biznesu: Towarzystwo Obrotu Nieruchomościami Agro stało się ostatnio bohaterem licznych kontrowersji. Jak Pan sądzi, dlaczego?

Tadeusz Haładaj: — Wątpliwości, które zawierał raport NIK, sporządzony po kontroli w Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa (AWRSP), czy też doniesienia firm konkurencyjnych, są dwojakiego rodzaju. Najważniejsze z nich dotyczą nabywania przez nas gruntów od AWRSP. Twierdzi się, że korzystamy ze specjalnych preferencji, tymczasem to nieprawda. Kupujemy na przetargach publicznych i zdarza się, że przegrywamy. Jeżeli wygrywamy, to płacimy najwyższą stawkę, jeżeli przegrywamy, to też jest to korzystne dla AWRSP. Uważam bowiem, że dzięki naszemu udziałowi zwiększa się zainteresowanie terenem, co prowadzi do podniesienia ceny. Pogłoski o preferencjach powstają zapewne dlatego, że kupujemy tylko grunty mające szansę na odrolnienie, co czyni je atrakcyjnymi z inwestycyjnego punktu widzenia. Do takich pogłosek przyczynia się też fakt, że głównym źródłem zakupu są dla nas tereny AWRSP. Drugi zarzut wiąże się z odpowiedzią na pytanie, czy AWRSP nie mogłaby robić sama tego, co robimy my. Otóż być może mogłaby, ale trudno sobie wyobrazić, aby specjalistycznymi działaniami podejmowanymi w stosunku do gruntów o potencjalnie dużej atrakcyjności zajmowała się AWRSP, jako agenda rządowa. Jej funkcje dotyczą przede wszystkim zagospodarowania i obrotu ziemią rolniczą.

Wątpliwości dotyczyły też wyników firmy kierowanej przez Pana. Czy sądzi Pan, że właściciel spółki może je uznać za zadowalające?

— Nie rozumiem podłoża tego zarzutu. Wskaźniki ekonomiczne spółki potwierdzają sens i efektywność jej działań. Stopa zysku na kapitale własnym — średnio ponad 42 proc. rocznie w ciągu ostatnich trzech lat, jest jedną z najwyższych możliwych do osiągnięcia w Polsce. Nawet jeśli bezpośrednio odprowadzana dywidenda jest stosunkowo niewielka, to część dochodów TON Agro pozostaje w spółce pomnażając w ten sposób wartość majątku Skarbu Państwa, bo to on jest poprzez AWRSP właścicielem TON Agro. Jeśli porównamy wielkość dywidendy uzyskiwanej z giełdy, to nasza jest wyraźnie wyższa.

NIK sugerował AWRSP szybkie zbycie udziałów w TON Agro. Jaka jest wartość rynkowa spółki i czy sprzedaż jest jedynym działaniem, które może przynieść zysk SP?

— Nie znamy aktualnej wartości rynkowej spółki. Wartość aktywów spółki wynosi około 250 mln zł, do tego dochodzi kapitał własny, czyli ponad 114 mln zł. Nasze działania zmierzające do podniesienia wartości nieruchomości dają szansę na osiągnięcie wyższego dochodu ze sprzedaży lub działalności deweloperskiej. W najbliższym czasie chcemy dokonać wyceny spółki po to, aby wiedzieć, czy i w którym momencie ewentualnie zbyć część walorów. Być może pod rozwagę zostanie wzięte także wprowadzenie do niej inwestora strategicznego.

Mówi Pan o prowadzonej działalności deweloperskiej. Co Pan przez to rozumie?

— Obecnie trwają już działania deweloperskie. Prowadzą je dwie spółki: Agroman, zajmujący się budownictwem mieszkaniowym w warszawskiej gminie Białołęka, oraz Inweston, który ma za zadanie inwestować w rozwój sieci hoteli w standardzie dwugwiazdkowym. Mieszkaniówką chcemy zajmować się zarówno w Warszawie, jak i w innych miastach Polski, tam gdzie analiza wykaże szanse powodzenia projektu. Druga spółka prowadzi inwestycje w Świebodzinie oraz Pruszkowie pod Warszawą. Planujemy, że w ciągu 3 lat oddamy od 8 do 12 hoteli, jeśli wyniki pierwszych obiektów potwierdzą sens takiej działalności. Prowadzimy już rozmowy wstępne z kilkoma operatorami.

Podstawową działalnością pozostanie jednak obrót nieruchomościami. Jakie nieruchomości znajdują się w ofercie i w jakim stanie spółka zamierza je zbyć?

— Grunty przeznaczone na sprzedaż przez TON Agro to około 1,5 tys. ha. Chcielibyśmy sprzedać wszystkie po odrolnieniu. Aby uzyskać taką decyzję od samorządu, trzeba przedstawić argumenty uzasadniające cel i sens takiego działania. Należy udowodnić, że odrolniony teren będzie miał większą wartość dla gminy, że umożliwi np. inwestycje mieszkaniowe, handlowe czy usługowe. Trzeba pokazać gminie korzyści wynikające z przyciągnięcia inwestorów. Nasze argumenty raz przekonują, raz nie, nie mamy na to wpływu.

Jakie są najbliższe plany spółki?

— Najważniejsze jest zakończenie prac zmierzających do podniesienia atrakcyjności gruntów w przypadku rozpoczętych już projektów oraz stworzenie planów zagospodarowania dla terenów, które ich jeszcze nie mają. Chcemy zaktywizować rzeczywistą sprzedaż. W sytuacji zmniejszonego obrotu na rynku nieruchomości musimy znacznie lepiej przygotować grunty do sprzedaży, aby uzyskać środki potrzebne do realizacji planów rozwojowych. Chcemy też zakończyć działania konsolidacyjne w grupie. Z ośmiu spółek zostaną cztery. Oczywiście będziemy również uczestniczyć w interesujących nas przetargach ogłaszanych przez AWRSP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ TON Agro ma 1,5 tys. ha gruntów na sprzedaż