Kurs Toory Poland, producenta m.in. felg samochodowych, otarł się o 18 zł po informacji o przychodach nie- dawnego debiutanta w 2005 r. 204 mln zł sprzedaży to wprawdzie o 47 proc. więcej niż przed rokiem, ale tylko nieznacznie więcej od oczekiwań rynku. Dla kursu ważniejsze będą dane o wyniku netto, które poznamy za miesiąc.
W czwartym kwartale Toora zaksięgowała 71 mln zł przychodów, czyli połowę wyniku z poprzednich dziewięciu miesięcy. Ponieważ w branży tej trudno mówić o sezonowości sprzedaży, wyniki sugerują dalszy wzrost w 2006 r. Bardzo realne jest wykonanie prognoz analityków CDM Pekao, które mówią o ponad 230 mln zł w tym roku (biuro wycenia akcję spółki w przedziale 16,6-18,8 zł). Ten rok przyniesie rekordowe inwestycje spółki (97 mln zł), możliwe dzięki 106 mln zł uzyskanych z emisji. Wydatki mają przełożyć się na skokowy wzrost przychodów w następnych latach.
Optymistyczny scenariusz w dużym stopniu zależeć będzie jednak od koniunktury w branży motoryzacyjnej. Tymczasem opinie na jej temat są sprzeczne. Polska Izba Motoryzacji liczy na wzrost krajowej produkcji samochodów do 650-660 tys. w tym roku. Specjaliści z PricewaterhouseCoopers alarmują o spadku do 560 tys. pojazdów. Według nich, sprzedaż w 2009 r. będzie nawet niższa niż w 2005 r. Pozostaje liczyć, że kontakty włoskich właścicieli Toory nie zakłócą dynamiki przychodów spółki.
Dobrze, że firma rozwija się na nowych rynkach (Wielka Brytania, Niemcy, Ukraina, Rosja, Hiszpania). Zagrożeniem jest jednak dalsze umacnianie się złotego. Jeszcze większym ryzykiem jest cena aluminium, głównego surowca wykorzystywanego przez Toorę. W ciągu ostatnich czterech miesięcy wzrosła ona w Londynie ponad 27 proc. i jest najwyższa od 17 lat. Rynek, na którym działa Toora, to rynek odbiorców, więc spółce ciężko będzie przerzucić na nich wyższe koszty. Oby sprawdziły się prognozy spadku ceny aluminium w najbliższych latach, bo w skrajnym przypadku mogłoby dojść do zahamowania rosnącego udziału komponentów aluminiowych w produkcji pojazdów. Właśnie na tym zjawisku opiera się strategia Toory.