Branża producentów części samochodowych ma skromną reprezentację na warszawskiej giełdzie. Toora Poland notowana jest od grudnia 2005 r. Półroczny staż ma Fota. Pierwszej spółce profilem działalności bliżej do ACE, Fota przede wszystkim rozprowadza części zamienne.
Toora Poland w niewielkim stopniu jest konkurentem idącego na giełdę holdingu. Należące do niego EBCC wytwarza aluminiowe korpusy zacisków hamulcowych i dopiero zamierza poszerzać ofertę. Toora oferuje w segmencie aluminiowych komponentów samochodowych m.in. obudowy przekładni kierowniczych, wsporniki silników i rury wydechowe. Oprócz tego kontrolowana przez Włochów spółka produkuje felgi i grzejniki centralnego ogrzewania. W 2006 r. sprzedaż wyniosła 292 mln zł (po uwzględnieniu konsolidacji TMP sięgnęła pro forma 315,3 mln zł).
W tym roku firma zamierza zwiększyć przychody o blisko połowę, do 430 mln zł.
Przyczynić ma się do tego roz-
budowa mocy produkcyjnych
w dwóch fabrykach — w Nisku
i w Żorach. W pierwszej w styczniu ruszyła linia do lakierowania aluminiowych felg. Docelowo będzie produkować 5 tys. obręczy dziennie (dotąd 2 tys.). Kosztowała 45 mln zł. Według zarządu, inwestycja pozwoli przyspieszyć cykl realizacji zamówień, co przyniesie miesięczne oszczędności 1,2 mln zł. Dotąd lakierowaniem zajmowały się firmy zewnętrzne. Zmniejszenie kosztów ma być także skutkiem zakończenia budowy i wyposażenia nowych hal produkcyjnych. Do końca drugiego kwartału pełnię mocy produkcyjnych powinna osiągnąć zainstalowana pod koniec marca linia do wykańczania i montowania kaloryferów. W drugim zakładzie w pierwszym kwartale uruchomiono maszyny do obróbki komponentów samochodowych.
Inwestycje idą pełną parą,a ich rezultaty — zgodnie z zapowiedziami zarządu — powinny się uwidocznić w wynikach drugiego i trzeciego kwartału. Jest co poprawiać, bo początek roku rozczarował inwestorów. Dane w ostatnim raporcie jednostkowym nie są do końca porównywalne, bo po wchłonięciu w grudniu firmy zależnej TMP Fondalmec Poland Toora nie sporządza już raportu skonsolidowanego, tylko jednostkowy. Przychody 75,7 mln zł należy odnieść do skonsolidowanej sprzedaży z pierwszego kwartału ubiegłego roku. Wyniosła ona 70,3 mln zł, czyli praktycznie dynamika osiągnęła ledwie 7 proc. To niewiele, choć trzeba pamiętać, że w pierwszym kwartale dopiero uruchamiano nowe linie produkcyjne (wiązało się to z koniecznością uzyskiwania homologacji od klientów), więc na skok przychodów trzeba poczekać. Zysk operacyjny okazał się niższy (2,5 mln zł, wobec 2,6 mln zł rok wcześniej). Dzięki wspomnianym oszczędnościom rosnąć powinna rentowność biznesu prowadzonego przez Toorę. Ostatnio nie było z tym najlepiej (patrz: wskaźniki), ale sygnalizowany przez zarząd wzrost popytu na grzejniki i felgi, a także poprawiająca się wreszcie koniunktura na rynku nowych aut powinny przełożyć się na wzrost zysków spółki. Jeśli w drugim kwartale nie będzie rozczarowań, kurs jej akcji szybko powinien odrobić straty z ostatnich sesji.