Warszawska firma doradcza podpisała już umowę z lokalnym partnerem i zaczyna zbierać pieniądze na inwestycje w Wietnamie.
Top Consulting, który jesienią wprowadzi na New Connect swoje spółki zależne i sam rozważa wejście na GPW, w niespełna dwa tygodnie przekuł list intencyjny z wietnamskimi partnerami w wiążącą umowę. Wspólnie z Minh Viet Capital warszawska firma zakłada fundusz typu private equity.
— W ciągu miesiąca ruszymy z premarketingiem — mówi Robert Dziubłowski, prezes Top Consulting.
Do inwestycji chce namówić instytucje oraz zamożne osoby z Europy, Stanów Zjednoczonych i Bliskiego Wschodu.
— W pierwszej kolejności poszukamy inwestorów w krajach arabskich — twierdzi Robert Dziubłowski.
Oferta funduszu będzie też kierowana do wybranych polskich biznesmenów. Prezes Top Consulting na razie nie ujawnia, do których.
Aktywa obrotowe funduszu mają wynieść około 250 mln USD. Deklarację wyłożenia po 25 mln USD złożyły Minh Viet Capital i BIDV (Bank for Investment and Development of Vietnam — jeden z największych wietnamskich banków).
— Być może rozpoczniemy działalność inwestycyjną już z tą początkową kwotą 50 mln USD, żeby szybciej móc się pochwalić track-recordem — mówi Robert Dziubłowski.
Fundusz ma inwestować m.in. w prywatyzowane wietnamskie spółki z szybko rozwijających się sektorów, np. energetycznego i finansowego. Ich wstępną selekcją będą się zajmowali ludzie Minh Viet Capital, natomiast całym funduszem będzie zarządzać 4-5 profesjonalistów. Zdaniem Roberta Dziubłowskiego, ruch na rynku jest spory i pozyskanie kadry do tego biznesu nie stwarza raczej problemów.