Topór wojenny wykopany w Policach

opublikowano: 22-12-2020, 20:00

Zarząd zakładów uznał, że żądania związkowców „naruszają klauzulę pokoju społecznego”. Związki mówią o „próbie manipulacji prawnej”.

Między władzami polickich zakładów, które należą do Grupy Azoty, a organizacjami związkowymi coraz bardziej iskrzy. Minął już pierwszy i drugi termin wynegocjowania poziomu wynagrodzeń na kolejny rok, ale do żadnych ustaleń nie doszło. Związkowcy podkreślają, że dotychczas w Policach taka sytuacja się nie zdarzyła i winą za to obarczają zarząd, który w ogóle nie podjął negocjacji. We wtorek do związków dotarło pismo, w którym trzech członków zarządu – prezes Wojciech Wardacki oraz wiceprezesi Tomasz Panas i Mariusz Kądziołka – twierdzą, że żądania załogi „naruszają klauzulę pokoju społecznego”, która wynika z zapisów Ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Ich zdaniem nie ma więc żadnych podstaw do wszczęcia sporu zbiorowego.

Atmosfera daleka od świątecznej:
Atmosfera daleka od świątecznej:
Tuż przed Bożym Narodzeniem stosunki między kierowanym przez Wojciecha Wardackiego zarządem Polic a zakładowymi związkami zawodowymi jeszcze bardziej się pogorszyły.
Marek Wiśniewski

W ocenie wszystkich sześciu działających w Policach organizacji związkowych zarząd dopuszcza się „próby manipulacji prawnej”. Związkowcy nie zamierzają składać broni. Ich szefostwo uznało, że konieczne jest przygotowanie się do dalszych działań „zgodnie z zapisami ZUZP i innych aktów prawnych”. Kolejna runda tego sporu ma nastąpić już po świętach.

Sytuacja w spółce niepokoi załogi w innych zakładach należących do Grupy Azoty. Tam rozmowy o płacach na 2021 r. dopiero się zaczynają.

— Zazwyczaj warunki podwyżek w Policach są wzorem dla porozumień w spółkach córkach, a także w innych dużych zakładach Grupy Azoty, poza Puławami — mówi “PB” Jerzy Gośliński, szef OPZZ w zachodniopomorskiej firmie.

W Puławach faktycznie związki negocjują zwykle według własnych zasad. Kilka tygodni temu wystąpiły z propozycją przywrócenia dodatku stażowego (został zlikwidowany kilkanaście lat temu). W zamyśle organizacji związkowych to właśnie ten dodatek miałby wytyczać już od 2021 r. wzrost wynagrodzeń.

— Problem w tym, że zarząd, zasłaniając się tym, że na rozmowach nie pojawiają się przedstawiciele jednej niewielkiej organizacji związkowej, konsekwentnie odmawia rokowań na temat naszej propozycji. To jest tylko pretekst. Nie można bowiem na takiej podstawie odmawiać negocjacji – mówi Sławomir Wręga, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego w Puławach.

Liczy na to, że jednak w końcu rozmowy się rozpoczną.

— Dotychczasowa postawa zarządu nie wskazuje na to, żeby szybko i prosto udało się nam osiągnąć cel. Obawiam się, że zarząd będzie się starał nie dopuścić do jakichkolwiek podwyżek — dodaje Sławomir Wręga.

W Tarnowie odbyły się już dwa spotkania. Terminu kolejnych jeszcze nie wyznaczono, ale tu strony mają jeszcze kilka tygodni na wypracowanie wspólnego stanowiska. Związkowcy chcą podwyżki co najmniej na poziomie inflacji, jednak już wiedzą, że nie będzie łatwo. Wskazuje na to nie tylko sytuacja w Policach, ale także nieoficjalne sygnały z zarządu, który nie chce się zgodzić na żadne podwyżki.

W Kędzierzynie (ZAK) również nie będzie łatwo. Związki jeden bój o pieniądze (karpiowe) już zresztą przegrały.

— Zwyczajowo, co roku, zakłady wypłacały pracownikom dodatek świąteczny, nazywanym potocznie karpiowym. W tym roku zarząd kategorycznie odmówił i zakończył rozmowy na ten temat — mówi Marek Różański, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Systemów Zmianowych w ZAK.

Rozmów o poziomie wynagrodzeń na 2021 r. na razie nie rozpoczęto.

— Mamy świadomość, że negocjacje nie będą łatwe. Wskazuje na to i postawa zarządu w sprawie karpiowego, i sytuacja w Policach – mówi Marek Różański.

Grupa Azoty wyjaśnia, że w związku z sytuacją pandemiczną w kraju i na świecie jej zarząd „skierował do spółek z grupy kapitałowej rekomendację o rozpoczęcie dialogu ze stroną społeczną dotyczącego odstąpienia od podwyżek w 2021 r.” Ta rekomendacja dotyczy wyłącznie nadchodzącego roku. Z biurem prasowym Polic kolejny dzień nie udało się nam skontaktować.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane