Toskania goni Bordeaux

Paweł Gąsiorek
opublikowano: 2023-09-22 14:15

Dwa najbardziej poszukiwane wina na londyńskim Liv-exie, największej światowej giełdzie winiarskiej, pochodzą z Toskanii. Tignanello jest dzieckiem Piero Antinoriego, Sassicaia – jego wuja i winiarskiego konkurenta markiza Mario Incisa della Rocchetty i jego syna Nicolo. Wyprzedziły bordoskie Cos d’Estournel i Champagne Bollinger – ulubiony trunek Jamesa Bonda.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Kiedy w połowie lat 60. ubiegłego stulecia młody Piero Antinori objął stery rodzinnej firmy działającej nieprzerwanie od 1385 r., stanął przed niemałym problemem. Toskańskie wina sprzedawały się bardzo tanio. W szczególności chianti w rustykalnych, owiniętych w słomiany koszyczek gąsiorkach, stanowiące główny zasób rodziny, rozchodziło się po wioskach za niewielkie pieniądze. Był to też czas, kiedy bordoskie wina zaczęły piąć się w górę, drożejąc z każdym rocznikiem.

Bordo we Włoszech

Piero Antinori, namówiony przez swojego winiarskiego mentora prof. Émile Peynauda z Bordeaux, postanowił zasadzić bordoskie odmiany cabernet sauvignon i merlot na swoich działkach w sercu toskańskiego Chianti Classico. Był to rewolucyjny krok. Francuskie szczepy w dumnej Toskanii! Tego nie wolno było robić, a jak już się zrobiło, to winiarskie konsorcja zdeklasyfikowały wina oparte na obcych odmianach do miana win stołowych.

Pierwsze Tignanello weszło na rynek w 1971 r. Zrobione z kupażu sangiovese oraz caberneta i merlota rozpoczęło zmiany i późniejszą rewolucję w świecie chianti.

Trzy lata wcześniej Mario Incisa della Rocchetta, wuj Piera Antinoriego, dopuścił się czynu o znaczeniu jeszcze donioślejszym. Wypuścił na rynek pierwsze butelki wina Sassicaia, które od wielu lat produkował na własne potrzeby w majątku San Guido w Maremmie, nadmorskiej części Toskanii. Zrobione było w stu procentach z francuskich odmian cabernet sauvignon i cabernet franc.

Oba wina zdeklasyfikowano do poziomu win stołowych. Oba też zostały od razu okrzyknięte najlepszymi winami Toskanii. W połowie lat 80. angielski dziennikarz Nicolas Belfrage nazwał je supertoskanami i ta nazwa do nich przylgnęła, choć nikt nigdy nie zdefiniował, co dokładnie oznacza.

W pierwszej lidze

Toskania jest najważniejszym włoskim regionem w transakcjach realizowanych na Liv-exie. W sierpniu jej udział wzrósł i wyniósł 8,4 proc. wszystkich transakcji tam dokonywanych. Po trzech zdecydowanych liderach, czyli Bordeaux, Burgundii i Szampanii, walczy o czwarte miejsce z Kalifornią.

W ostatnich pięciu latach trzech z pięciu producentów najczęściej sprzedawanych włoskich win pochodzi z Toskanii. Pierwsze miejsce zajmuje Tenuta San Guido ze swoją Sassicaią, wyprzedzając dwa supertoskany Antinoriego: Tignanello i Solaię. Czwarte miejsce należy do piemonckiego producenta Giacomo Conterno, którego Barolo Monfortino Riserva o głowę wyprzedza znów toskańskie Masseto.

To kolejny słynny supertoskan produkowany przez inną znaną toskańską rodzinę Frescobaldich. Masseto powstaje w majątku Ornellaia na wzgórzach Bolgheri i jest stuprocentowym merlotem. Samą winiarnię założył Lodovico, brat Piero Antinoriego. W 1981 r. posadził tam pierwsze krzewy caberneta i merlota. Pomagał mu węgierski winemaker Tibor Gál z Egeru. W kolejnych latach majątek najpierw przeszedł w ręce Roberta Mondaviego z Kalifornii, by ostatecznie trafić do największych konkurentów Antinorich – rodziny Frescobaldich.

Nowy lider wyszukiwania

Biorąc pod uwagę największe wzrosty cen w kategorii win włoskich, pierwsze miejsce znów należy do Toskanii. Flaccianello delle Pieve, Colli della Toscana Centrale z 2011 r. wyprodukowane przez Fontodi w Indexie Italy 100 przewodzi stawce ze wzrostem +41,3 proc. Zaraz za nim ze wzrostem +40,1 proc. plasuje się piemontczyk Barolo Monfortino Riserva z 2001 r. od Giacomo Conterno.

Flacianello delle Pieve produkowane jest w majątku Fontodi wyłącznie z sangiovese. Winiarnia położona jest w sercu Chianti Classico w tzw. Conca d’Oro, Złotej Muszli. Kiedy rodzina Manettich wypuszczała to wino na rynek w 1981 r., trochę nienadążające za duchem czasów przepisy chianti classico nie zezwalały na jego produkcję wyłącznie z sangiovese. Giovanni Manetti szczególnie się tym nie przejął i sprzedawał je jako zwykłe wino stołowe. W ten sposób świat doczekał się kolejnego supertoskana. Choć dzisiaj mogło już być klasyfikowane jako chianti classico, producent woli je etykietować pod bardziej ogólną, regionalną denominacją IGT Colli della Toscana Centrale.

W kategorii najczęściej wyszukiwanych w Europie win na Liv-exie znowu na czele znajduje się toskańska Sassicaia z rocznika 2020. Wyprzedziła nawet do niedawna uważane za absolutnego lidera Château Lafite Rothschild z Bordeaux.

Wydaje się, że kategoria supertoskanów ma się coraz lepiej i inwestycyjna przyszłość przed nimi maluje się w coraz jaśniejszych barwach. A wszystko przez kilku upartych Toskańczyków, którzy kiedyś postanowili zerwać z administracyjnymi ograniczeniami przepisów apelacji i pójść własną nieprzetartą ścieżką.