Chińska spółka powinna odebrać LNG kupiony od Total i Royal Dutch Shell, ale twierdzi, że nie może tego zrobić z powodu epidemii koronawirusa, który jako „siła wyższa” zwalania ją z wypełnienia zobowiązań kontraktowych. Informatorzy Bloomberga twierdzą, że europejskie spółki nie godzą się na taką interpretację i prawdopodobnie wystąpią o odszkodowanie od chińskiej firmy.

Inne chińskie spółki, m.in. PetroChina Co. i Sinopec Group, także podobno rozważają powołanie się na „siłę wyższą”, ale jeszcze tego oficjalnie nie zadeklarowały. Pierwsza została zmuszona do opóźnienia terminów rozładunku z powodu zbył małej liczby osób, które przyszły do pracy w terminalach Rudong, Dalian i Caofeidian. Uniemożliwia to wykorzystanie ich pełnych zdolności przeładunkowych.
Co najmniej pięć statków wiozących LNG, które zmierzały do Chin, zostało zawróconych lub zatrzymanych z powodu radykalnego zmniejszenia możliwości przyjęcia dostaw w Chinach, a także popytu na skroplony gaz ziemny, wynika z danych firmy Kpler, monitorującej transport morski.