Prezes Patrick Pouyanne argumentuje, że ropa będzie drożeć z powodu braku podaży z Iranu i Wenezueli.
- Nie jestem pewny, czy to dobra wiadomość dla globalnej gospodarki – powiedział. – Nawet dla branży naftowej, bo jak wiadomo, kiedy ceny rosną zbyt wysoko wówczas otwiera się droga dla twoich konkurentów i popyt spada – dodał.
Szef Total podkreślił, że nawet gdyby Arabia Saudyjska zdecydowała się na zastąpienie podaży ropy z Iranu musiałoby to zająć trochę czasu.
- W naszej branży nie jest tak, że wciskasz przycisk i płynie ropa. To bardziej skomplikowane i zajmuje więcej czasu – powiedział Pouyanne.
Kurs ropy Brent przekroczył 80 USD w tym miesiącu po raz pierwszy od czterech lat. Wzrost obaw o podaż, głównie z powodu wejścia w życie w listopadzie sankcji nałożonych na Iran przez USA, wywołał serię prognoz wzrostu ceny ropy w okolice 100 USD w czwartym kwartale lub na początku przyszłego roku. Przewidują to m.in. duzi gracze z rynku handlu ropą: Mercuria Energy Group i Trafigura Group. Goldman Sachs nie jest jednak przekonany.
Ropa Brent z grudniowych kontraktów drożeje w czwartek o 1,1 proc. do 81,67 USD. Ropa WTI z listopadowych kontraktów drożeje o 1,3 proc. do 72,47 USD.