Totolotek zagra z PZPN

opublikowano: 01-02-2019, 13:51

Bukmacher z greckim kapitałem, którego mają przejąć Niemcy, został tytularnym sponsorem Pucharu Polski.

Puchar Polski będzie miał sponsora tytularnego. W piątek Polski Związek Piłki Nożnej (PZPN) podpisał umowę w tej sprawie z firmą bukmacherską Totolotek. Wartość kontraktu nie została ujawniona, ale obie strony podkreślają, że „to najwyższa umowa sponsoringowa w historii tak Totolotka, jak i Pucharu Polski”. Dzięki niej zwycięzca rozgrywek otrzyma 3 mln zł, czyli trzykrotnie więcej niż do tej pory. 

Puchar Polski będzie miał sponsora tytularnego. Zostanie nim na 2,5 roku firma bukmacherska Totolotek.
Zobacz więcej

Puchar Polski będzie miał sponsora tytularnego. Zostanie nim na 2,5 roku firma bukmacherska Totolotek. Fot. Marek Wisniewski, Puls Biznesu

- Od 2014 r. na większą skalę wspieramy jako sponsor polski sport, a partnerem PZPN jesteśmy od 2,5 roku.  To dla nas kluczowa współpraca. Jesteśmy długoterminowym partnerem i wierzymy, że Puchar Polski będzie wydarzeniem, którego popularność będzie rosła – mówi Adam Lamentowicz, prezes Totolotka.

Nowa mowa będzie obowiązywała przez 2,5 roku, a na jej mocy rozgrywki będą nazywać się „Totolotek Puchar Polski”.

Totolotek działa na polskim rynku od ponad dwudziestu lat, a od 2005 r. wchodzi w skład notowanej na giełdzie w Atenach grupy Intralot. Ma ponad 250 punktów stacjonarnych, ponadto prowadzi działalność w internecie. 

W ostatnich latach regularnie notował straty. Zgodnie z danymi z KRS w 2017 r., gdy wszystkim legalnym firmom bukmacherskim mocno skoczyły przychody w związku z wprowadzeniem blokad stron internetowych operatorów zagranicznych, miał 349 mln zł obrotów, czyli o dwie trzecie więcej niż rok wcześniej. Zanotował jednak 14 mln zł straty na poziomie netto, a w ostatnich pięciu latach skumulowana strata na tym poziomie przekroczyła 60 mln zł. Jak  było w ubiegłym roku?

- Nasze przychody sięgnęły około 400 mln zł. Na poziomie grupy jesteśmy rentowni operacyjnie – mówi Adam Lamentowicz.

Jak pisaliśmy w „PB” w połowie grudnia, Totolotka zamierza przejąć spółka XTIP Polska, która jest joint venture niemieckiej grupy Gauselmann i polskiej firmy inwestycyjno-konsultinowej TMT Investments. Prezesem XTIP jest znany inwestorom giełdowym Kamil Kliniewski, były szef upadłego Kerdosu (wcześniej znanego jako Hygienika). 

— Grupa Gauselmann to poważny inwestor, dysponujący nie tylko dużymi pieniędzmi, ale też bukmacherskim know-how. Zatrudnia 13 tys. osób, prowadzi biznesy w ponad 110 krajach, z przychodem około 3,5 mld EUR rocznie.  Planujemy zainwestować nawet 100 mln zł w rozwój Totolotka - zapowiadał na łamach „PB” Kamil Kliniewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy