Touroperator "Call&Go" zamyka biura

RMF FM
opublikowano: 2009-07-23 17:35

Wymarzone wakacje mogą stracić klienci „Call&Go”. Jak ustalili reporterzy RMF FM, ta firma bez uprzedzenia zamknęła biura w największych miastach. Pośredniczyła w sprzedaży wczasów w Hiszpanii, Grecji, Egipcie i Chorwacji.

Oszukani klienci biura, z którymi w Krakowie rozmawiał reporter RMF FM, stracili minimum po 1200 złotych. Tyle wynosiła zaliczka, którą musieli wpłacić zaraz po podpisywani umowy. Resztę pieniędzy trzeba było dopłacić tuż przed wyjazdem. Pan Piotr o tym, że biuro przestało istnieć, dowiedział się gdy przyszedł wpłacić pozostałą kwotę. Zastał zamknięte drzwi i informację o rzekomej awarii. Było tylko ogłoszenie na szybie, że trzeba dzwonić pod infolinię - mówi pan Piotr.Dzwoniąc na infolinię, automatyczna sekretarka informuje tylko, że numer został zawieszonych z powodu długów firmy.
 
Agencja "Call&Go" miała swoje siedziby w marketach Tesco. Te w Krakowie i Warszawie są zamknięte. Podobnie w Bydgoszczy, Wrocławiu i Poznaniu. Dorota Karwala z biura prasowego Tesco poinformowała, że firma „Call&Go” od kilku miesięcy nie wywiązywała się ze swoich zobowiązań, dlatego z końcem lipca rozwiązano z nią umowę. Przedstawiciele Tesco przyznają, że nie mogą skontaktować się z właścicielem, bo nie działają podane przez niego telefony.

Ostatnia szansa na kontakt z biurem podróży to jej warszawska siedziba. Niestety nasz reporter nie spotkał właścicieli firmy. Ochroniarze biurowca, w którym miała się mieścić siedziba "Call&Go" powiedzieli, że pokój firmy stoi pusty już od pół roku. Czy właściciele sprawiali kłopoty, nie płacili czynszu, gdzie można ich znaleźć? Na te pytania na razie nikt nie był w stanie odpowiedzieć.