Dzisiaj Rada Ministrów może przyjąć pakiet ustaw ubezpieczeniowych. Projektowane przepisy nałożą na towarzystwa wiele nowych obowiązków chroniących interesy klientów.
W porządku obrad dzisiejszego posiedzenia rządu znajdują się projekty ustaw tzw. pakietu ubezpieczeniowego. Opracowane przez Ministerstwo Finansów projekty mają zostać przyjęte przez Radę Ministrów i skierowane do Sejmu. W skład pakietu wchodzą ustawy: o działalności ubezpieczeniowej, o pośrednictwie ubezpieczeniowym, o nadzorze ubezpieczeniowym i emerytalnym oraz rzeczniku ubezpieczonych, o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych. W dużym stopniu są one zbieżne z ustawami, które we wrześniu 2001 r. zawetował prezydent.
Największe znaczenie dla branży będą mieć nowe przepisy ustawy o działalności ubezpieczeniowej, do której ostatecznego projektu dotarliśmy.
Zarządy pod nadzorem
Projekt nakłada nowe obowiązki na osoby powoływane do władz firm ubezpieczeniowych. Zarządy zakładów ubezpieczeń będą musiały składać się z co najmniej trzech osób. Każdy członek zarządu będzie musiał mieć wyższe wykształcenie, nie być karany oraz dawać rękojmię należytego prowadzenia interesów ubezpieczyciela.
Połowa członków zarządu będzie zobowiązana wykazać minimum pięcioletni staż w instytucjach finansowych (prezes staż dwuletni w zarządzie zakładu ubezpieczeń). Dwóch członków zarządu (w tym prezes) zakładu działającego w Polsce musi biegle posługiwać się językiem polskim.
— Projektowane przepisy podnoszą poprzeczkę kwalifikacyjną wobec władz spółek ubezpieczeniowych. Posługiwanie się językiem polskim ma być weryfikowane egzaminem państwowym — mówi Zbigniew Jahns, radca prawny z kancelarii White & Case.
Obecnie obcokrajowcami są np. prezesi Nationale-Nederlanden oraz Amplico Life.
Cofanie zezwoleń
Projekt wprowadza możliwość cofnięcia ubezpieczycielowi zezwolenia na prowadzenie działalności ubezpieczeniowej, m.in. w razie niewykonywania zaleceń organu nadzoru, jeżeli w ten sposób będzie dochodzić do poważnego naruszania interesów ubezpieczonych.
— Ten przepis przyznaje organowi nadzorczemu wysoce uznaniowe uprawnienie i może być źródłem jego konfliktów z zakładami ubezpieczeń. Od ostatecznej decyzji KNUiFE będzie przysługiwało odwołanie tylko do NSA. Może to utrudniać działalność zakładu ubezpieczeń przez co najmniej kilkanaście miesięcy — mówi Zbigniew Jahns.
Opuszczą Polskę
Projekt wprowadza zasadę swobody świadczenia usług ubezpieczeniowych. Po wejściu Polski do UE, zakład ubezpieczeń z siedzibą w Unii będzie miał prawo wykonywać działalność w Polsce bez konieczności uzyskania zezwolenia oraz prowadzenia głównego oddziału w naszym kraju. Wystarczy zawarcie umowy o wykonywanie pośrednictwa ubezpieczeniowego z agentami oraz brokerami działającymi na terytorium RP.
— Za zobowiązania z tytułu działalności ubezpieczeniowej w Polsce zagraniczny zakład ubezpieczeń będzie odpowiadał całym swoim majątkiem, a nie tylko majątkiem krajowego zakładu ubezpieczeń, którego akcji jest właścicielem. Z powodu nie najlepszej kondycji finansowej większości zakładów ubezpieczeń z udziałem kapitału zagranicznego, prawdopodobnie część z nich wycofa się z polskiego rynku — mówi Alicja Kopeć, radca prawny z kancelarii Linklaters.
Na zasadzie wzajemności analogiczne uprawnienia w UE uzyskają polskie zakłady ubezpieczeń. Dzięki temu obywatele polscy będą mogli swobodnie ubezpieczać się w dowolnej firmie ubezpieczeniowej na obszarze UE.
— Polacy będą mogli więc ubezpieczyć się w zakładach ubezpieczeń działających w krajach UE. Pogorszy to jednak sytuację zakładów ubezpieczeniowych spoza Unii, np. amerykańskich, które tak jak teraz będą mogły prowadzić działalność w Polsce poprzez założenie krajowego zakładu ubezpieczeń albo poprzez utworzenie głównego oddziału —dodaje Alicja Kopeć.
Wzmocnione zostaną prawa ubezpieczonych. Projekt zakłada wprowadzenie zakazu badań genetycznych przez ubezpieczyciela przy ocenie ryzyka i szkód. Wejdzie obowiązek jednoznacznego formułowania ogólnych warunków umów ubezpieczeniowych, a także interpretowania wszelkich niejasności na korzyść ubezpieczonych.
— Na aprobatę zasługuje też wprowadzenie zasady, że spory wynikłe z umów ubezpieczenia będą rozstrzygane przez sądy właściwe dla miejsca zamieszkania ubezpieczonych oraz uposażonych — mówi Alicja Kopeć.
Zdaniem Zbigniewa Jahnsa, sensacyjnym rozwiązaniem będzie opodatkowanie odszkodowań z ubezpieczeń komunikacyjnych (OC i AC) w sytuacji, gdy ubezpieczeni zrezygnują z naprawy uszkodzonego pojazdu i wybiorą pobranie odszkodowania na podstawie tzw. kosztorysu.
Szacuje się, że w oparciu o kosztorysy rozliczane są wypłaty odszkodowań z około 30 proc. umów ubezpieczenia OC i AC.
Inne nowości
Nowe przepisy umożliwiają gminom i powiatom zawieranie umów ubezpieczenia z towarzystwami ubezpieczeń wzajemnych z pominięciem procedury zamówień publicznych.
— W ten sposób podmioty te uzyskają uprzywilejowaną pozycję wobec zakładów ubezpieczeń działających w formie spółek akcyjnych, którym takie rozwiązanie może się nie spodobać — mówi Zbigniew Jahns.
Zakłady ubezpieczeń na życie oferujące ubezpieczenia łącznie z funduszem inwestycyjnym poniosą wyższe koszty swej działalności z powodu nałożenia na nie obowiązku zatrudniania doradcy inwestycyjnego.
Projekt uchyla kontrowersyjny nakaz lokowania w Polsce przez działające w Polsce zakłady ubezpieczeń aktywów stanowiących pokrycie rezerw techniczno-ubezpieczeniowych.
— W przyszłości nakaz ten będzie dotyczył jedynie tej części aktywów, które pokrywać będą ryzyko ubezpieczeniowe umiejscowione w Polsce — dodaje Alicja Kopeć.
Po przyjęciu przez rząd projekt trafi do Sejmu.