Toyota zaprzęga więcej koni

Japończycy odświeżyli popularnego crossovera C-HR, ale wiele nie zmieniali, bo model podoba się osobom, które chcą się wyróżnić na drodze

Toyota chwali się, że C-HR ma charakterystyczną sylwetkę i rozpoznawalny styl. Nie sposób się z tym nie zgodzić. Auto weszło na rynek zaledwie trzy lata temu, ale szybko zaczęło przyciągać wzrok. Uzupełniło lukę w ofercie japońskiego koncernu, mieszcząc się gdzieś poniżej większego SUV-a RAV4. Auto zaznaczyło swoją obecność, więc Japończycy nie musieli robić rewolucji, ale wprowadzili kilka poprawek stylistycznych. Przeprojektowano przedni i tylny pas — reflektory zostały wykonane w technologii LED klasy premium. Połączyli światła do jazdy dzienniej i kierunkowskazy w jeden projektor. Zwykły kierowca nie zauważy prawdopodobnie tych różnic, ale poczuje różnicę wciskając pedały. Nowa C-HR będzie dostępna z dwoma napędami hybrydowymi. Pierwszy, znany do tej pory, ma moc 122 KM, ale furorę może zrobić mocniejszy układ o nazwie hybrid dynamic force, który współpracuje z dwulitrowym silnikiem i łącznie daje 184 KM. Inne poprawki to lepiej wytłumiona kabina i zoptymalizowane elektroniczne wspomaganie kierownicy.

Odświeżona wersja C-HR otrzyma mocniejszy napęd hybrydowy, który
wygeneruje moc 184 KM. Hybrydy są kluczowym elementem oferty japońskiego
koncernu, bo stanowią już ponad połowę wszystkich aut tej marki sprzedawanych
na Starym Kontynencie
Zobacz więcej

MOCNIEJSZA HYBRYDA:

Odświeżona wersja C-HR otrzyma mocniejszy napęd hybrydowy, który wygeneruje moc 184 KM. Hybrydy są kluczowym elementem oferty japońskiego koncernu, bo stanowią już ponad połowę wszystkich aut tej marki sprzedawanych na Starym Kontynencie Fot. ARC

Toyota włożyła też do auta nowy system multimedialny, który zapewnia pełną integrację ze smartfonami — chodzi i o Apple CarPlay, i Android Auto. Po trzech latach od debiutu auta Toyota musiała zrobić facelifting, bo sytuacja w segmencie mocno się skomplikowała. Małe SUV-y cieszą się coraz większą popularnością, więc producenci zwęszyli niezły interes. Nissan pokazał ostatnio drugą generację juke’a, renault odświeżyło captura, Volkswagen wszedł z t-rokiem, Skoda ruszyła na podbój z kamiqiem, a Ford wskrzesił trochę zapomnianąnazwę puma i też chce powalczyć o klientów. Pozostaje pochodzić po salonach, porównać wyposażenie i ceny aut.

81a6d2b2-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Cztery kółka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
Cztery kółka
autor: Łukasz Ostruszka
Wysyłany co dwa tygodnie
Łukasz Ostruszka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Na tle C-HR tle nowości nie miała już pierwotnej świeżości. Hybrydowe toyoty nierozerwalnie są złączone z Polską, choć sprzedaż alternatywnych napędów ciągle nie powala na kolana. Toyota na początku września uruchomiła produkcję benzynowych silników dynamic force o pojemności dwóch litrów do napędów hybrydowych w swoich zakładach w Jelczu-Laskowicach. Jednostka będzie będzie montowana w hybrydowych corollach i w konwencjonalnej wersji RAV4. Toyota już w zeszłym roku rozpoczęła produkcję elektrycznych przekładni hybrydowych. To dwa z jej czterech projektów realizowanych w naszym kraju. Pozostały jeszcze dwa — wersja silnika o pojemności 1,5 litra i dostosowanej do niego przekładni.

— Przechodzimy obecnie okres dynamicznej transformacji i rozwoju związanego ze zmianą profilu produkcji — odchodzimy od napędów konwencjonalnych na rzecz niskoemisyjnych napędów hybrydowych, w tym produkcji silników elektrycznych do aut montowanych i sprzedawanych w Europie. W ten sposób nasza fabryka staje się europejskim centrum niskoemisyjnej technologii hybrydowej, zwiększając systematyczniej udział w elektromobilnym przemyśle motoryzacyjnym — mówi Eiji Takeichi, prezes Toyota Motor Manufacturing Poland.

Koncern podkreśla, że produkty z polskich fabryk zaopatrują montownie nie tylko Toyoty, ale także francuskiej grupy PSA i brytyjskiego Lotusa w w Europie, RPA i Japonii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy