TP broni się przed podziałem

KL
opublikowano: 2007-10-19 07:49

Kierowane przez Annę Streżyńską UKE chce szybko podzielić Telekomunikację Polską. Eksperci twierdzą, że nie jest to możliwe. Przynajmniej na razie.

Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE), przekonuje, że rozdzielenie Telekomunikacji Polskiej (TP) na część usługową i strukturalną spowoduje większą konkurencję na rynku. Szefowa urzędu już rozważa przeprowadzenie takiej operacji. Mogłoby do tego dojść nawet już w przyszłym roku. Jednak eksperci, zaproszeni przez TP na warsztaty, przekonują, że nie jest to możliwe przy obecnym stanie prawnym.

Długa droga

— Nie ma obecnie podstaw prawnych w prawie polskim ani w dyrektywach unijnych do podziału telekomu — przekonuje profesor Stanisław Piątek, ekspert od prawa telekomunikacyjnego z Uniwersytetu Warszawskiego.

Według niego, w Komisji Europejskiej (KE) trwa dopiero wstępna dyskusja nad wprowadzeniem regulacji, umożliwiających podział telekomów. Prawdopodobnie 13 listopada tego roku zostanie ogłoszony projekt nowelizacji dyrektyw przez KE z propozycją dodania nowego obowiązku regulacyjnego — separacji funkcjonalnej. Proces ustanawiania tego prawa przypadłby dopiero na przełom 2007/08 roku, a dostosowanie prawa polskiego może potrwać do 2009 r. Dlatego nie może być mowy o przyszłym roku — tak jak zapowiadała Anna Streżyńska.

Mniej inwestycji

Zdaniem Alistaira Macphersona, specjalisty z PricewaterhouseCoopers, dawnego pracownika British Telecommunication (BT), w Wielkiej Brytanii podział operatora był możliwy ze względu przepisy tego kraju dotyczące nie telekomunikacji, ale konkurencji. Przekonuje, że wadami podziału są m.in. wysokie koszty i negatywny wpływ na przyszłe inwestycje. Maciej Rogalski, dyrektor jednego z pionów TP, podkreśla, że w przypadku polskiego telekomu koszty podziału sięgnęłyby setek milionów złotych.

UKE jest innego zdania. W analizie podaje, że w ciągu 15 miesięcy od momentu separacji BT udostępniono 1,3 mln lokalnych pętli abonenckich. Według Alistaira Macphersona, liczb tych nie można podawać w oderwaniu od danych z innych krajów europejskich. Więcej pętli abonenckich uwolniono w Niemczech, Francji i Włoszech, gdzie do podziału operatorów nie doszło.

KL

Możesz zainteresować się również: