Computerland zaskoczył dobrymi wynikami. A ma być jeszcze lepiej dzięki TP SA i offsetowi.
Inwestorzy świetnie przyjęli wczoraj wyniki Computerlandu (CL), który w III kwartale poprawił się we wszystkich wskaźnikach. Spółka uzyskała w tym okresie 138 mln zł przychodów, 3,9 mln zł zysku netto oraz 7 mln zł zysku operacyjnego. Lepiej od oczekiwań — ocenili analitycy, a kurs CL wzrósł wczoraj o 7 proc.
Druga połowa
Tym samym spełniają się zapowiedzi zarządu, który zapewniał, że w drugiej połowie roku Computerland nadrobi straty z pierwszych sześciu miesięcy. Analitycy mieli jednak wątpliwości, bo warszawski integrator przegrywał wszystkie duże przetargi w sektorze publicznym.
— W naszych prognozach wyników nie braliśmy pod uwagę tych przetargów. Zakładamy stabilny wzrost powyżej 5 proc. w przyszłych latach, nawet nie biorąc pod uwagę projektów offsetowych — mówi Tomasz Sielicki, prezes Computerlandu.
Informatyczne projekty offsetowe to trzy systemy — rejestr medyczny (RUM), system łączności służb mundurowych (Tetra) i zarządzanie kryzysowe (C2). W sumie blisko 4 mld zł finansowane z offsetu towarzyszącego zakupowi samolotów F-16. CL przy wszystkich projektach podzieli się pracą ze swoim największym rywalem — Prokomem. Jednak projekty te już mają opóźnienie.
— Liczymy na to, że budowa systemów ruszy w drugiej połowie 2004 r. i potrwa do 2007 r. — mówi Tomasz Sielicki.
Prezes CL uważa, że spółka będzie mogła rocznie uzyskiwać z tytułu budowy tych systemów 300 mln zł przychodów.
Bliżej TP SA
Znacznie bliższa niż offset perspektywa to kontrakty z Telekomunikacją Polską (TP SA). CL będzie uczestniczyć we wdrożeniu i utrzymaniu systemu finansowo-księgowego, którego całościowy koszt wdrożenia to 100 mln zł. Do tego mogą też dojść przychody z serwisu i utrzymania systemu, które szacuje się rocznie na kilkadziesiąt mln zł (nawet do 100 mln zł). Ale to nie wszystko.
— Liczymy na kolejne kontrakty z Telekomunikacją i to już wkrótce — dodaje enigmatycznie prezes CL.