Transport, który ma przyszłość

MARTA WALCZAK
opublikowano: 2012-04-30 00:00

Transport kombinowany może być dobrą alternatywą dla tradycyjnych przewozów. Ale do wzrostu jego udziału w Polsce konieczna jest gruntowna modernizacja infrastruktury.

Od kiedy w latach 50. XX wieku zaczęto przenosić ładunki na kontenery, transport intermodalny przeszedł wiele etapów.

— W światowym obrocie towarami taki transport sprowadza się głównie do przewozu kontenerów. Bardzo duży wzrost znaczenia krajów Dalekiego Wschodu w światowej produkcji w naturalny sposób wymusił rozwój takich przewozów. Transport intermodalny stał się jedynym, który łączy przewozy morskie, kolejowe i drogowe — tłumaczy Sebastian Świniarski, dyrektor biura intermodalnego Cargosped.

Polska i Europa

Niestety, w Polsce udział transportu intermodalnego wypada blado na tle innych państw europejskich. W krajach UE stanowi średnio 15 proc. rynku, na Węgrzech 9 proc., a u nas zaledwie około 2 proc.

— Liczby mówią same za siebie. Mamy jeszcze wiele do zrobienia w tej sprawie i to powinno działać na wyobraźnię. Transport kombinowany jest skutecznym i bezpiecznym rozwiązaniem dla polskiej logistyki. Największy sukces na rynku osiągnie firma, która będzie w stanie zaoferować najlepsze rozwiązania jakościowe, ekonomiczne i ekologiczne — uważa Artur Jadeszko, prezes zarządu ATC Cargo.

Najlepsza sytuacja w przywozach intermodalnych jest w państwach, które najwcześniej zaczęły uwalnianie rynku. To tam pojawili się prywatni operatorzy logistyczni, a przewozy kolejowe stały się płynne. Teraz te kraje są w fazie stałego wzrostu.

— Dobrymi przykładami są Niemcy i Holandia, które pełnią ważną rolę w przepływie eksportu i importu. Są też kraje, które wciąż wymagają inwestycji. Polska sytuuje się mniej więcej w środku, z dobrą siecią połączeń wciąż na etapie rozbudowy i modernizacji, ze znacznym potencjałem,ale także silną konkurencją na rynku transportowym wynikającą z niskich kosztów zatrudnienia — twierdzi Georges Gomes, dyrektor operacyjny transportu multimodalnego oraz transportu i logistyki Automotive Gefco Polska.

Trudności i szanse

Operatorzy logistyczni uważają, że główną przyczyną niepowodzeń transportu kombinowanego w Polsce jest zły stan dróg i torów.

— Niesatysfakcjonujący stan infrastruktury kolejowej jest największą trudnością w rozwoju transportu. Niestety, polska kolej była dotąd pomijana w planach inwestycyjnych na rzecz autostrad. Brakowało również świadomości tego, jakie korzyści ekonomiczne i społeczne płyną z rozwiązań kombinowanych. Niedowartościowanie transportu intermodalnego przekłada się na zbyt niski udział w usługach transportowych. Mamy jednak nie tylko problem na kolei. Infrastruktura drogowa także nie wspiera rozwoju gospodarki w takim stopniu, w jakim się od niej oczekuje. Przy lawinowo rosnących kosztach transportu drogowego: paliwa, akcyzy, e-myta zadbanie o przewozy kombinowanie może być lepszym i tańszym rozwiązaniem — przekonuje Artur Jadeszko. Rozwiązania intermodalne mają jednak szansę rozwinąć się na naszym rynku.

— Transport intermodalny będzie się w Polsce rozwijał głównie dzięki rozbudowie infrastruktury, ewolucji przepisów i roli czynników ekonomicznych. Polepszą się także połączenia morskie, np. z i do portów Gdańsk, Gdynia, Szczecin oraz tranzytowe z Ukrainy i Rosji. W rozwoju transportu kolejowego można liczyć na dotacje rządowe i wsparcie Unii Europejskiej. Przenoszenie transportu z dróg na tory może się też wiązać z rosnącymi kosztami zatrudnienia kierowców i nasilającymi się ograniczeniami w drogowym transporcie ciężarowym. Dużą rolę odgrywają także wahania cen paliw i opłaty drogowe. Ale nic nie zrobi się samo, dlatego ważne jest ciągłe dbanie o rozwój różnych rozwiązań kolejowych — twierdzi Georges Gomes.

Przewozy intermodalne są najpopularniejsze na kierunkach azjatyckich

Krzysztof Suchodoła

zastępca dyrektora zarządzającego DSV Air & Sea

Przewozy intermodalne to transfer towarów przy użyciu kilku różnych środków transportu bez zmiany jednostki ładunkowej. W Polsce ta usługa jest dostępna w różnych wariantach, łączących transport lotniczy, morski, kolejowy i drogowy. Decyzja o wykorzystaniu tego typu transportu zależy od specyfiki przewożonego towaru i miejsca, do którego ma dotrzeć. Dotyczy to w szczególności importu, gdzie mamy do czynienia z dość długim czasem transportu i wysokimi cenami. Dlatego przewozy intermodalne są najpopularniejsze na kierunkach azjatyckich, a praktycznie nie występują w transporcie w Europie i na Bliskim Wschodzie. Najbardziej rozpowszechnione są dwie opcje transportu intermodalnego: przez Dubaj, gdzie cena i czas pozostawiają wiele do życzenia, lub przez Seul, gdzie oferowane rozwiązania lotnicze i morskie są dużo szybsze i bardziej opłacalne. Transport kombinowany z założenia ma być alternatywą dla tradycyjnych form transportu ze względu na możliwość optymalizacji dostaw pod względem czasu i kosztów. Jednak ogromne znaczenie ma także infrastruktura. W Europie Zachodniej jest zdecydowanie lepszy dostęp do tradycyjnych form transportu i hubów przeładunkowych. W Polsce mamy niską świadomość możliwości, jakie daje taka forma transportu. Niedostosowana infrastruktura i brak nowoczesnego sprzętu powodują, że transport intermodalny jest w Polsce znacznie mniej konkurencyjny niż w innych państwach.