Travelplanet: czas na zyski

Maciej Zbiejcik
12-04-2007, 00:00

Turystyczny dotcom ekspresowo zwiększa obroty. Czas poprawić rentowność.

Trwa dobra passa Travelplanet. Internetowy pośrednik w handlu usługami turystycznym rozwija się z rozmachem, a kurs bije nowe rekordy. Firma wykorzystuje ożywienie w branży turystycznej i giełdową karierę. W lipcu minie druga rocznica od wejścia na parkiet. Od debiutu jej akcje zdrożały o ponad 260 proc. Jedyne, do czego można się przyczepić, to niska rentowność tego biznesu.

W marcu dynamika obrotów firmy działającej w obszarze e-commerce przekroczyła 179 proc. i wyniosła 10,7 mln zł. Dane z I kwartału też wyglądają obiecująco. Obroty wyniosły prawie 27 mln zł i były o 190 proc. wyższe niż przed rokiem. Takie informacje rozpalają wyobraźnie inwestorów. Wczoraj kurs spółki zyskiwał nawet kilkanaście procent. Spółce służy poprawa koniunktury gospodarczej, ale nie tylko. Travelplanet korzysta z rosnącego zainteresowania handlem internetowym wśród Polaków oraz ożywienia w turystyce wyjazdowej. Zjawiska te widoczne były już w zeszłym roku. Wówczas jej przychody wzrosły o 95 proc., a z usług firmy skorzystało 52 tys. klientów.

O rozwoju spółki nie tylko decyduje internet. Travelplanet postawił także na otwieranie placówek w centrach handlowych. Ostatni punkt obsługi klienta uruchomiono w poznańskim Starym Browarze. Kolejny ma być zlokalizowany w Galerii Grunwaldzkiej we Wrocławiu. Obecnie ma już 11 takich punktów, a w planach jest uruchomienie kolejnych we wszystkich największych miastach w Polsce. Strategia Travelplanet oprócz rozwoju organicznego zakłada także akwizycje. Spółka z Wrocławia chce dokonać pierwszych przejęć jeszcze w tym roku. W grę wchodzi kupno firm w kraju i za granicą.

Travelplanet pokazał, że jest w stanie stale i szybko zwiększać sprzedaż. Ale już najwyższy czas więcej zarabiać. W 2006 r. roku zysk operacyjny nie przekroczył 300 tys. zł, a rentowność operacyjna wyniosła niecały 1 proc. To i tak duży postęp, bo w poprzednich latach rentowność spółki prowadzącej sprzedaż przez nowoczesne kanały dystrybucyjne była gorsza lub czasem jej nie było. Tendencje w branży turystycznej czasem zaskakują. Kiedy wydawało się, że Travelplanet najgorsze ma za sobą, w IV kwartale 2006 r. spółka zanotowała 0,5 mln zł straty netto. Duży wpływ na to miała bezśnieżna zima, która doprowadziła do rezygnacji klientów z wyjazdów na narty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Travelplanet: czas na zyski