Trudna walka o czyste powietrze

Puls Biznesu, partner publikacji: InnoEnergy
20-05-2018, 22:00

Według szacunków Komisji Europejskiej, smog kosztuje polską gospodarkę 111 mld zł rocznie.

W całej Unii Europejskiej koszty te sięgają 475 mld EUR. Polska i Bułgaria są w najtrudniejszej sytuacji. Północne Włochy mają podobne problemy. Z kolei w Holandii tylko 20 z blisko 400 gmin ma kłopot z jakością powietrza. Zanieczyszczone powietrze każdego roku jest w Europie przyczyną 450 tys. przedwczesnych zgonów, w tym około 48 tys. osób w Polsce.

Zobacz więcej

WIELE SPOSOBÓW: Uczestnicy dyskusji „Skuteczni w walce o czyste powietrze” wskazali dwa zestawy walki z problemem. Pierwszy to rozwiązania kosztowne i wymagające czasu na ich wprowadzenie, jak np. system dopłat do wymiany kotłów grzewczych. Drugi to niewymagające nakładów czasu i pieniędzy działania edukacyjne. fot. Michał Legierski

— Głównym źródłem problemu jest indywidualne ogrzewanie domów, a więc tzw. niska emisja, ale również transport samochodowy w miastach. Jak sobie poradzić z tym wyzwaniem? — pytał Marcin Lewenstein z InnoEnergy, moderujący dyskusję „Skuteczni w walce o czyste powietrze” podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Artur Michalski, zastępca prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, przyznał, że rzeczywiście najskuteczniejszym sposobem na podniesienie jakości powietrza jest podłączenie do sieci ciepłowniczej jak największej liczby gospodarstw domowych.

— To najlepsza metoda walki z niską emisją — wtórował mu Tomasz Kosiński, dyrektor biura Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej.

Szukanie źródeł problemu

O doświadczeniach w walce ze smogiem opowiedział Arkadiusz Czech, burmistrz Tarnowskich Gór, 60-tysięcznego miasta na Śląsku, graniczącego z Bytomiem.

— Stacjonarny czujnik zanieczyszczeń pokazywał rożne wskazania jakości powietrza, zależnie z której strony wiał wiatr. Chcieliśmy wiedzieć, jak jest naprawdę i wskazać, kto jest największym trucicielem w danej dzielnicy — mówił burmistrz.

Miasto wspólnie z Głównym Instytutem Górnictwa wykonało szczegółowe pomiary powietrza. W ramach projektu Ekopatrol przez ponad dwa miesiące nad miastem latał dron wyposażony w specjalistyczne urządzenia pomiarowe. Pozwalały wskazać najbardziej zanieczyszczone ulice, a nawet konkretne domy.

— Nie chcieliśmy karać. Dlatego zamiast mandatów za łamanie przepisów, zdecydowaliśmy się na nagrody, aby wzbudzić w mieszkańcach coś w rodzaju konkurencji — tłumaczył Arkadiusz Czech.

Ryszard Stefański, dyrektor działu rozwoju w EWE Polska zasugerował, że powinniśmy określić datę, kiedy palenie węglem i innymi paliwami stałymi zostanie całkowicie zakazane. Bo jeśli nie zrobimy czegoś konkretnego, będziemy się „bawić” z tym problemem przez wiele lat. Skrytykował też inwestycje w transport zbiorowy, zakładające wymianę autobusów z silnikami diesla na nowsze, ale też wyposażone w taki sam napęd.

— Nad utrzymywaniem możliwości uzyskania dotacji na zakup autobusów z silnikami Diesla ubolewał także Artur Michalski.

Nie tylko pomiary

Konkretne działania już się rozpoczęły. Przykładowo, PGNiG rozpoczęło pilotażowy program dofinansowania wymiany kotłów na paliwo stałe na kotły gazowe, Skorzystać może z niego ok. 11 tys. gospodarstw domowych, w tym około tysiąca posiadaczy Karty Dużej Rodziny. Nabór wniosków trwa od 2 maja. W ramach programu posiadacze Karty Dużej Rodziny mogą otrzymać 3 tys. zł wsparcia, pozostali — 1 tys. zł. Dzięki tej pomocy zlikwidują oni domowe źródło ciepła na paliwo stałe, zastępując je kotłem kondensacyjnym na gaz.

— Zainteresowanie ofertą jest olbrzymie. Polacy są coraz bardziej „eko”, ale widzą też, że gaz jest coraz tańszy. W ciągu ostatnich dwóch lat dla gospodarstw domowych staniał o jedną piątą. A według mnie, będzie, jeszcze tańszy. Z pewnością wyciągniemy wnioski z tego pilotażu — zapowiedział Henryk Mucha, prezes PGNiG Obrót Detaliczny.

Uczestnicy dyskusji zgodzili się, że największy efekt ekologiczny uzyskuje się dzięki podpięciu do sieci ciepłowniczych, choć nie wszędzie to jest możliwe. Jak wynika z „Krajowego Programu Ochrony Powietrza do roku 2020”, udział gospodarstwdomowych w emisji pyłów PM10 i PM2,5 wynosi około 40 proc., a w emisji benzo(a) pirenu — aż 78 proc.

— Do skutecznej walki ze smogiem potrzebne jest konsorcjum. Jego liderem powinien być rząd, a członkami samorządy i firmy energetyczne — przekonywał Henryk Mucha, prezes PGNiG Obrót Detaliczny. Ryszard Stefański zwrócił zaś uwagę, że jest już wiele gotowych rozwiązań. Wystarczy po nie sięgnąć, chociaż wymaga to odwagi. Są też jednak działania, które można podjąć od razu i bez dużych nakładów finansowych.

— To jest na przykład edukacja od przedszkola, żeby nie palić śmieci, a także… regularne sprzątanie ulic. Dzięki niemu opadający pył nie jest unoszony do góry przez samochody. Burmistrz Tarnowskich Gór do zestawu tych rozwiązań dodał jeszcze zachęty finansowe na wymianę „kopciuchów”, zintegrowany monitoring jakości paliw i wprowadzenie zwrotnych kaucji na opakowania z tworzyw sztucznych.

— Mimo ubóstwa, ludzie przestaną palić np. butelkami po napojach, jeżeli będą mogli je oddać i dostać za to pieniądze — przekonywał Arkadiusz Czech.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Puls Biznesu, partner publikacji: InnoEnergy

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Trudna walka o czyste powietrze