Trudne czasy dla branży IT

Marek Druś
opublikowano: 2001-04-18 00:00

Trudne czasy dla branży IT

Sytuacja polskiego sektora informatycznego jest uwarunkowana dwojako. Z jednej strony wpływ na nią ma nastrój wokół spółek branży na rynkach światowych, a ten nie należy ostatnio do najlepszych. Z drugiej — popyt krajowej gospodarki na ich usługi wydaje się bardzo duży. Zwłaszcza w kontekście mającego nastąpić niedługo wejścia do Unii Europejskiej.

Pierwszy kwartał tego roku zakończył się dla papierów spółek IT marcowym wyhamowaniem spadków kursów. Przez niemal miesiąc, od połowy marca do początku kwietnia, ceny papierów Prokomu, Softbanku, Computerlandu i Optimusa nie ulegały znacznym zmianom. Pierwsze dni kwietnia przyniosły akcjom wymienionych spó- łek wyraźny wzrost, który znalazł odbicie w poprawie wartości subindeksu sektorowego aż o 16 proc. Niektórzy zaczęli wierzyć, że po niskiej wycenie przez ostatnie miesiące i „goniących” terminach działań dostosowawczych, przyszedł czas na inwestycje w papiery spó- łek sektora IT.

Wydaje się jednak, że najbliższe dni nie przyniosą wielkiej nadziei na poprawę wyceny udziałów przedstawicieli branży. Powodów jest kilka. Po pierwsze, spowolnienie gospodarcze jest coraz wyraźniejsze, firmy zaczynają szukać oszczędności. Oczywiście wydatki na integrację systemów informatycznych są na tyle ważne, że nie powinny zniknąć z budżetów, ale na pewno każda złotówka na ten cel będzie szanowana o wiele bardziej. Po drugie, kontrakty z przedstawicielami machiny państwowej generujące główną część dochodów dużych przedstawicieli branży mogą być ograniczane w związku ze zbliżającymi się wyborami.

Rozpoczął się właśnie okres publikowania kwartalnych raportów spółek w USA. Wycena papierów branży IT jest zwykle dość podatna na stan nastrojów rynku, a ten będzie prawdopodobnie sprzyjał raczej sprzedażom niż zakupom.