Zyta Gilowska nie pojawiła się na posiedzeniu Komisji Trójstronnej, by opowiedzieć o budżecie 2006. Pracodawcy i związkowcy są wściekli.
Jeszcze w poniedziałek premier Kazimierz Marcinkiewicz zapewniał prezydium Komisji Trójstronnej, że idea dialogu społecznego jest dla niego bardzo ważna, a rząd dołoży starań, by przebiegał on sprawnie. Wystarczyły trzy dni, by partnerzy społeczni zaczęli wątpić w szczerość tych deklaracji.
Głównym punktem wczorajszych obrad posiedzenia plenarnego komisji miał być przyszłoroczny budżet. Stronę rządową, jak zwykle w takich przypadkach, reprezentować miał autor budżetu, czyli minister finansów.
— Pani Gilowska nie raczyła się pojawić. Przysłała Mariana Banasia, podsekretarza stanu. To się ma nijak do naszej poniedziałkowej rozmowy z premierem, który zapewniał, że będziemy traktowani poważnie. Nie będziemy rozmawiali z pasem transmisyjnym — narzeka Andrzej Malinowski, szef Konfederacji Pracodawców Polskich.
Zdaniem Marka Goliszewskiego, prezesa Business Centre Club, sytuacja zaczyna przypominać te, które zdarzały się w poprzednich kadencjach: rząd zaczyna lawirować, wir wydarzeń wciąga poszczególnych ministrów, co przeszkadza im w konsultacjach także z partnerami społecznymi.
— Cała komisja była wściekła. Zwłaszcza ci, którzy przyjechali z odległych zakątków Polski, chcieli poważnie podyskutować, mieli pytania. Powstała niezdrowa atmosfera, taki polski kocioł — relacjonuje Marek Goliszewski.
W efekcie obrady zostały zerwane. I to za zgodą zarówno strony pracodawców, jak i strony związkowej, która nie kryje oburzenia.
— Obietnice premiera okazały się pustymi słowami. Rząd nas lekceważy. Poza działaniami z zakresu public relations nie zrobił nic, by poprawić stosunki z partnerami społecznymi — uważa Patrycja Gutowska z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.
Jaki był powód wczorajszego zamieszania?
— Zawiadomienie o posiedzeniu dotarło do nas zbyt późno, bo 19 czerwca. Pani premier miała już na wczoraj zaplanowane inne zajęcia — tłumaczy Anna Adamkiewicz z Ministerstwa Finansów.
Andrzej Malinowski zapewnia, że zawiadomienia wysłano 14 czerwca.
Następne posiedzenie komisji zaplanowano na 10 lipca.
— Na tym posiedzeniu pani premier będzie na pewno — obiecuje Anna Adamkiewicz.