Trudno ocenić wartość szkoleń

Dorota Kaczyńska
opublikowano: 2000-11-17 00:00

Trudno ocenić wartość szkoleń

Mimo że liczba firm szkoleniowych wzrasta, to efektywność oferowanych przez nie programów jest niewielka. Oferty kierowane do poszczególnych klientów nie zawsze są dopasowane do ich potrzeb, a koszty zwykle przekraczają jakość zakupionej usługi. Niekiedy też samym zainteresowanym szkoleniami firmom zależy na windowaniu cen kursów.

Na polskim rynku pojawia się coraz więcej firm oferujących różne programy szkoleniowe. Deklaracje większości ofert, mówiące o dopasowaniu programu do potrzeb klienta, często mijają się z rzeczywistością. Nierzadko okazuje się, że „szycie szkolenia na miarę“ oznacza jedynie zmianę stopki w materiałach szkoleniowych. Natomiast ich projektowanie opiera się na zachciankach uczestników, w rezultacie czego powstają szkolenia mało skuteczne z punktu widzenia firmy.

Ilość a jakość

Szkolenia są usługą niematerialną, przez co w wielu przypadkach firmy szkoleniowe nie są w stanie dokładnie ocenić ich skuteczności.

— Ocena skuteczności przeprowadzonych szkoleń jest bardzo trudna. Często sporządza się ankiety, przeprowadza wielokrotne rozmowy z klientami i ich współpracownikami, aby rozpoznać najważniejsze potrzeby. Rzadziej wykorzystywaną metodą oceny skuteczności szkolenia jest badanie rynku — twierdzi Piotr Kuźdub, trener z Hill International.

Wbrew pozorom, mało skutecznym środkiem oceny programu szkoleniowego są ankiety.

— Ankietowani, poproszeni o ocenę skuteczności odbytego kursu, zazwyczaj odpowiadają, że „szkolenie bardzo im się podobało“. Tymczasem tego typu wypowiedzi są trenerowi zwyczajnie nieprzydatne, gdyż niczego mu nie mówią — mówi Jacek Zając, przedstawiciel GFMP Management Consultants.

Brak kontroli

Mimo powstania w ubiegłym roku Polskiej Izby Firm Szkoleniowych, której zadaniem jest popularyzacja szkoleń oraz weryfikacja informacji przekazywanych w ofertach poszczególnych firm szkoleniowych, brakuje instytucji kontrolującej działania tego typu firm. Zakup szkolenia nieadekwatnego do potrzeb jest zjawiskiem powszechnym i w tym wypadku sam klient ponosi konsekwencje.

Nie bez winy

Klient, który korzysta z programu szkoleniowego, często nie potrafi wyraźnie sprecyzować swoich potrzeb.

— Firmy korzystające z usług programów szkoleniowych oczekują, że po przeszkoleniu pracowników natychmiast zwiększą się ich umiejętności, a tym samym wzrośnie poziom jakości oferty firmy. Nie są to oczekiwania konkretne, na podstawie których można zaprojektować program szkoleniowy — wyjaśnia Piotr Kuźdub.

— Klientami firm szkoleniowych są przeważnie pracownicy, którzy traktują szkolenie jako pretekst do spotkania z kolegami lub jako przymus. Najmniej liczną grupę stanowią osoby zainteresowane treścią samego kursu. Większość firm uważa usługi szkoleniowe za akcję jednorazową i nie zdaje sobie sprawy, że efektywność programów szkoleniowych rodzi się w wyniku procesu długotrwałego (co najmniej kilkuletniego) — dodaje Zbigniew Weseli, dyrektor ds. marketingu, Door Training & Seminars Poland.

Ceny, ceny

Średnia roczna wartość polskiego rynku szkoleń sięga 170 mln USD, czyli ponad 780 mln zł. Wciąż jednak trudno nam pod tym względem dogonić kraje Europy Zachodniej, gdzie szkolenia są znacznie powszechniejsze.

— W Polsce wciąż głównym wyznacznikiem jakości szkolenia jest jego cena. Klienci zainteresowani ofertami firm szkoleniowych są zdecydowani na zainwestowanie w szkolenia najdroższe, kierując się przesłaniem „im wyższa cena, tym większy profesjonalizm trenera i firmy szkoleniowej“ — podkreśla Piotr Kuźdub.

Dodaje, że inwestycja tego typu stanowi idealne rozwiązanie dla firm, które „muszą“ w jakiś sposób wydać pieniądze.

— Szkolenie jest idealnym kosztem — z jednej strony mamy do czynienia z usługą niematerialną, niewymierną w kwestiach księgowych, z drugiej strony są to konkretne koszty, które pozwalają na zmniejszenie podatków — tłumaczy Piotr Kuźdub.

Dorota Kaczyńska