Trudno sprzedać rachunek maklerski

opublikowano: 09-10-2019, 22:00

Liczba rachunków brokerskich ciągle maleje. Jeśli jakiejś instytucji ich znacząco przybywa, to zazwyczaj w wyniku fuzji banków.

W czerwcu 2018 r. liczba rachunków umożliwiających inwestowanie na giełdzie spadła poniżej 1,3 mln, czyli poziomu notowanego ostatnio w 2010 r. Spektakularnych ruchów nie ma, ale trend spadkowy się utrzymuje. Na koniec września 2019 r. instytucje finansowe prowadziły mniej niż 1,24 mln rachunków brokerskich. To o 3,6 proc. mniej niż we wrześniu 2018 r.

Na tym tle imponująco wygląda wzrost stanu posiadania BNP Paribas Bank Polska. Liczba prowadzonych przez niego rachunków wzrosła w ciągu roku o 92,6 proc. To jednak w dużej mierze pochodna wchłonięcia Raiffeisen Banku Polska. Liczba klientów, jaką oba banki łącznie miały rok temu, wzrosła o 4,5 proc., ale i tak jest to jeden z lepszych wyników w sektorze. Z drugiej strony BNP Paribas to wciąż zawodnik z drugiej ligi. Prowadzi 42,2 tys. rachunków. Nie jest to nawet połowa stanu posiadania ING Banku Śląskiego, który w ostatnich 12 miesiącach zwiększył liczbę klientów o 11 proc.

Spośród brokerów prowadzących przynajmniej 1 proc. ogółu rachunków największy wzrost klienteli zanotowała w ostatnich 12 miesiącach grupa Banku Handlowego. Ma ich o 17,9 proc. więcej niż we wrześniu 2018 r. To jednak efekt skokowego rozwoju biznesu powierniczego jeszcze w końcówce 2018 r., a nie zainteresowania giełdą jako taką. Poza tym ogółem Handlowy prowadzi zaledwie 28,1 tys. rachunków, co czyni go pod tym względem dziesiątym graczem w stawce.

Sama liczba rachunków nie jest wyznacznikiem siły domu maklerskiego, ale raczej zainteresowania giełdą wśród inwestorów indywidualnych (ci potrzebują też niekiedy rachunków maklerskich do przechowywania produktów strukturyzowanych) i tego, jak oceniają ofertę poszczególnych instytucji finansowych. Wiele czynników powoduje jednak, że zmiany liczby klientów poszczególnych brokerów mają ostatnio charakter nienaturalny. Na przykład w grupie Santander Bank Polska liczba rachunków wzrosła w ciągu roku o 31,1 proc. Jest to jednak sytuacja podobna do BNP Parbias. Ten wzrost to efekt przejęcia DB Securities.

Biorąc pod uwagę ubiegłoroczny stan posiadaniaSantandera i DB Securities, liczba klientów spadła o 4,9 proc. Mimo wszystko grupa Santander pozostaje jedną z czterech, które prowadzą co najmniej 100 tys. rachunków maklerskich. Pozostałe to PKO BP, Pekao i mBank. Ten ostatni ma ich najwięcej — ponad 307 tys. — a na dodatek liczba ta rośnie. Trudno jednak oszacować, na ile jego klientela jest aktywna. Pasiasty bank jest jedynym z brokerów, u którego nie widać tzw. czyszczenia bazy z nieaktywnych rachunków. A że może mieć to ogromny wpływ na obraz sytuacji, pokazał Alior Bank w listopadzie 2018 r. Przestał być wtedy jednym ze stutysięczników.

Mimo że jest stosunkowo młodym bankiem, pożegnał ponad 30 proc. klientów. Klientów tylko na papierze, bo generujących przychody z prowizji nie wypychałby przecież za drzwi.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu